Arkowcy wyjechali dzisiaj na spotkanie ze Stomilem Olsztyn. To jeden z nielicznych bliskich wyjazdów naszej drużyny w tym sezonie. Spotkanie rozpoczyna się w sobotę o godzinie 14.00.
Dzisiaj przed wyruszeniem na to spotkanie nasz zespół przeprowadził zajęcia na bocznym boisku.
Nie da się ukryć, że po meczu z liderem ŁKS‑em panuje lekki niedosyt, bo Arka była bliska wygranej, a na komplet punktów czekamy już 3 serie spotkań. Olsztyn to szansa na przełamanie i zdobycie po 3 meczach przerwy bramki, co już media skrzętnie zaczynają wyliczać.
W Arce sztab spokojnie podchodzi zarówno da samych statystyk, jak i czekających nasz zespół wyzwań. Tak jak zawsze podkreślał trener Ireneusz Mamrot liczy się najbliższy mecz w Olsztynie.
Będzie on szczególny dla Artura Siemaszko, który jest wychowankiem tego klubu i grał tam jeszcze w ub. sezonie.
Towarzyszą mu z tego powodu większe emocje, ale jak podkreśla, gra teraz dla Arki i liczy na zdobycie punktów przez żółto‑niebieskich.
Wiele zawdzięczam Stomilowi. Staram się do tego meczu podchodzić profesjonalnie. Jadę z drużyną do Olsztyna z nastawieniem, że trzy punkty wrócą do Gdyni.
Trener gospodarzy sobotniego meczu Adam Majewski docenia klasę Arki i uważa, że jego zespół nie jest faworytem, natomiast podkreśla, że wszystko zweryfikuje boisko:
Wiemy z kim gramy. Chcemy zagrać swoją piłkę. Będzie szacunek, ale także wola walki o 3 punkty.