Rafał Siemaszko (Arka):
- Nie zakładaliśmy, że możemy ten mecz przegrać. Chcieliśmy wygrać i awansować do następnej rundy. Nie zakładaliśmy tutaj nawet dogrywki. Nie udało się, a przed nami długa podróż do domu w fatalnych nastrojach. Rozdział "Puchar Polski" został zamknięty już na tym etapie i trzeba tylko przeprosić wszystkich kibiców, którzy wierzyli, że dojdziemy daleko w tych rozgrywkach.
Zawiedliśmy sporo osób, w tym chłopaków, którzy zostali w Gdyni, a wierzyli, że będą mogli zagrać w kolejnych rundach.
Miejmy nadzieję, że ta sportowa złość znajdzie upust w meczach ligowych, bo też nie jesteśmy w najlepszej sytuacji w lidze. Trzeba będzie powalczyć w meczu z Piastem Gliwice. Ciężko coś więcej powiedzieć, bo nastroje nie są dobre.
Wiedzieliśmy, że Odra jest najgroźniejsza w stałych fragmentach gry, że grają na bliższy słupek, a mimo to chwila nieuwagi i idealne uderzenie głową i przegraliśmy ten mecz.
Krzysztof Janus (Odra):
- Bardzo nam smakuje to zwycięstwo. Dla nas jest to bardzo ważne od strony mentalnej, bo wiadomo, w jakiej jesteśmy sytuacji w lidze. To zwycięstwo na pewno nas podbuduje i czekamy na mecz niedzielny z Sosnowcem.
W drugiej połowie stworzyliśmy sobie lepsze sytuacje niż Arka, a jedną udało się wykorzystać po stałym fragmencie, po jego świetnym wykonaniu i bardzo dobrym uderzeniu.
źródło: Arka TV