Gdy wydawało się, że I połowa zakończy się remisem, tuż przed gwizdkiem w 40 min. Grzegorz Niciński zdobył drugą bramkę lobując bramkarza uderzeniem głową. Ponownie asystował Ulanowski. Bałtyk reklamował pozycję spalona i długo po gwizdku na przerwę nie mógł pogodzić się z decyzją sędziów.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Arkowców. Arka zdobyła kolejną bramkę i ponownie nie uznaną...Minutę po rozpoczęciu gry szybką akcję zakończył celnym uderzeniem Robert Turski, ale sędziowie po raz drugi odgwizdali pozycję spaloną.
2 minuty poźniej Turski miał kolejną okazję, ale tym razem jego uderzenie zablokowali rywale. Bałtyk zaczął szukać gola wyrównującego. W 56 min. tuż obok słupka uderzał Waszkowicz. 2 minuty później uderzał z daleka Budziwojski, a piłkę nad poprzeczką odbił Szczypior. Po kolejnych 4 minutach powinno być już 2:2. Bałtyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
Arka odgryzła się w 69 min. Ulanowski uderzał zza pola karnego, ale piłkę na róg odbił Grubba. W 73 min. wychodzący na pozycje sam na sam Niciński został sfaulowany przez Aleksandra Cybulskiego, który otrzymał czerwoną kartkę. Zgodnie z tradycją w jego miejsce Bałtyk mógł uzupełnić skład i dalej grano 11 na 11.
Minutę później Arka mogła postawić kropkę nad i, ale Paweł Galiński strzelił głową tuż obok słupka. Po chwili strzelał Daniel Dubicki, ale prosto w ręce Tomasza Szczypiora bramkarza Arki.
W 78 min. w polu karnym Arki po starciu z Adamem Heringiem padł Adamus i sędzia bez wahania podyktował jedenastkę.
Do piłki podszedł Michał Chamera (wychowanek Bałtyku i były bramkarz Arki) i dał remis biało‑niebieskim. Sędziowie doliczyli 2 minuty, ale Arka nie zdołała zdobyć trzeciej bramki.