- To fantastyczne uczucie być częścią wielkiego kolarskiego święta, które odbywa się w naszym mieście - mówi radny miasta Gdyni Jakub Ubych. - Uśmiech najmłodszych kolarzy, poruszających się na swoich rowerkach jest bezcenną nagrodą dla organizatorów i wszystkich tych, dzięki którym nasza impreza mogła się odbyć w tych niepewnych pandemicznych czasach - dodaje.
Jako pierwsi swoje zmagania rozpoczęli uczestnicy kategorii MINI, czyli dzieci do lat sześciu. W zależności od poziomu swoich umiejętności, mogli wybrać trasę uproszczoną o długości 400 m, lub leśną. Ta pierwsza w całości poprowadzona została utwardzonymi drogami Gdyńskiego Forum Sportu, natomiast leśna, przeznaczona dla tych, którzy pewniej czuli się na swoich dwukołowych pojazdach wiodła ścieżkami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Wszyscy, którzy pokonali trasę, otrzymali na mecie pamiątkowe medale, które zostały wykonane z naturalnych materiałów, oddając klimat ścigania się w gdyńskim lesie.
Po najmłodszych zawodnikach, swoje zmagania rozpoczęły dzieci w wielu 7‑11 lat z kategorii MEDIUM. Rywalizowali oni na pętli liczącej 3 km, gdzie znalazł się łagodny, lecz wymagający leśny fragment, jak na wyścigi MTB przystało. W tej kategorii wiekowej zwyciężyli odpowiednio Jan Iwoła z Trek Gdynia Młode Wilki wśród chłopców oraz Kinga Słomion z Belta Team Gdańsk w kategorii dziewcząt. Pamiątkowe puchary wręczał radny miasta Gdyni Jakub Ubych, który imprezę podsumował tak:
- Sposób w jaki przebiegała rywalizacja powodował nie tylko u kolarzy, ale i u mnie, szybsze bicie serca, gdyż emocje wśród najmłodszych sięgały zenitu. Nikt nie odstawiał nogi i każdy starał się z siebie wykrzesać nie 100 ale 110% mocy.