Ja, cały sztab oraz cała drużyna łączymy się w smutku z rodziną Pana Prezydenta Adamowicza. To bardzo przykra sytuacja.
My jako zespół przygotowujemy się normalnym tokiem, w żaden sposób niezaburzonym. Świetna nawierzchnia nowej płyty na stadionie rugby, siłownia, sala lekkoatletyczna. Dużo pracy nad motoryką. W piątek piłkarze dostaną dzień regeneracyjny, wolny. W sobotę rano wyjeżdżamy już do Alanyi, do pięknego obiektu Gold City, gdzie kilkukrotnie byłem. Typowy obiekt przystosowany pod piłkarzy. Boiska na 500 metrów nad poziomem morza, na ściętej górze. Bardzo się cieszę, że tam spędzimy dwutygodniowy obóz przygotowawczy. Będziemy głównie pracowali nad elementami piłkarskimi. Dobrze, że udało się wyczarterować samolot i dotrzemy na miejsce bez przesiadek.
Cieszę się, że pozyskaliśmy dwóch zawodników, którzy dziś tu są ze mną. Maksa Banaszewskiego nie trzeba przedstawiać. Chciałem go już latem, młody perspektywiczny skrzydłowy, dobra prawa i lewa noga. Łatwość w pojedynkach jeden na jeden. Liczę, że podniesie poziom rywalizacji na skrzydłach, cieszę się, że udało się go pozyskać w tym okienku.
Michael Olczyk to zawodnik, który był obserwowany przeze mnie wiele lat. Reprezentant wielu kategorii młodzieżowych. Niestety podczas pobytu w Olimpii Grudziądz nabawił się groźnego urazu, skomplikowanego złamania ręki. Byliśmy z Michaelem w kontakcie od listopada, gdzie był testowany i wyglądał bardzo fajnie. Wykonał pracę na podstawie rozpiski, którą dostał. Gdy dołączył do nas była to już tylko formalność. Michael jest zdrowy i liczę, że wykorzysta swój potencjał. To zawodnik potrafiący grać na obu bokach obrony i liczę, że tam podniesie on rywalizację. Piłkarz grający bardzo ofensywnie.
Trwają rozmowy z kilkoma zaakceptowanymi przeze mnie i dyrektora sportowego napastnikami i mam nadzieję, że taki napastnik wsiądzie z nami do samolotu już w sobotę.
Maksymilian Banaszewski: