Ten podkreślił, że ten mecz nie decydował jeszcze o niczym, a Lechia nie wytrzymała presji.
- Głowy się zagotowały. Czasem takie sytuacje się zdarzają.
Pytany o kwestie zapisów w umowie wypożyczenia Darek odpowiedział, że znał ten zapis od samego początku i wiedział, że w ewentualnym finale Arka -Lech nie zagra. Dziękował także menadżerowi za zapis w umowie dotyczący możliwości gry w Ekstraklasie.
Zapytano trenera o ubytki w składzie Lecha.
Zawodnicy, którzy dostaną szansę będą chcieli zrobić wszystko, aby w następnym wyjść od pierwszej minuty. Nie grają zawodnicy, którzy dobrze funkcjonowali. Nie doszukiwałbym się, że Lech przyjedzie osłabiony. Lech to jest firma. Ma wielu dobrych zawodników.
Nie wiemy kto zagra, zobaczymy protokół przed meczem. Nastawiamy się na ciężki pojedynek.
Trener Grzegorz Niciński nie widzi podobnie jak w przypadku Jagiellonii problemu w braku obecności pierwszego trenera na ławce (trener Nenad Bjelica otrzymał 1 mecz kary po spotkaniu z Lechią - red.).
-Trener jest blisko drużyny, cały tydzień jest z zespołem. Na pewno będzie w Gdyni i będzie się komunikować ze sztabem.
Czy Arka z taktyką na to spotkanie czeka na skład Lecha?
- Mamy już plan i znam nasz skład. Najpierw muszą poznać go zawodnicy. Lech ma duże pole manewru i możliwości. Przyjedzie tu wygrać i nas zdominować. Wszystko okaże się w piątek.
Przemka Stolca wywołano pytając o zawodników przeciwko którym może zagrać, a więc Dawida Kownackiego lub Marcina Robaka.