Nie zastanawiałem się jak będę świętować ten setny występ. Na pewno nie będzie fajerwerków. Będzie spokojnie. Zawsze staram się dawać wszystko, obojętne jaki to występ. Gram najlepiej jak potrafię na daną chwilę.
Jak trener ocenia potencjał rywala po wielu zmianach jakie nastąpiły w tym zespole?
Teoretycznie to są osłabienia duże. To bardzo dobra drużyna, wicemistrz Polski. W tym sezonie są bardzo wysoko w tabeli. Na wyjazdach jeszcze nie przegrali i przyjadą z chęcią podtrzymania tej passy. My będziemy chcieli tę passę przełamać. Działacze uzupełnili skład. Zresztą z tego słynie Jagiellonia, że potrafi znaleźć dobrych następców. Dlatego są mocni i mają wyrównaną kadrę.
My będziemy chcieli sprawdzić formę ich stoperów, bo będziemy chcieli atakować, gdyż chcemy grać o zwycięstwo.
Czy prestiżowy rywal spowoduje, że ponownie zobaczymy Arkę grającą z zębem?
Liczę na to. Jeśli się potwierdzi, że przyjdzie spora liczba widzów, tym bardziej będziemy zmobilizowani. Po to trenujemy, aby grać takich spotkań jak najwięcej. Przed taką szansą staniemy w niedzielę i obyśmy powtórzyli takie spotkanie jak z Wisłą czy Śląskiem.
Czy trener nie ocenia negatywnie terminarza, w związku z meczem pucharowym?
Przed nami podróż i mecz wyjazdowy w środę. Mamy szeroką kadrę. Bierzemy terminarz tak jak jest ułożony i kto jest przed nami. W ciągu 12 dni mamy cztery ciekawe spotkania i potem znowu przerwa przed nami. Chcemy jak najwięcej ugrać. Zapewne grając w sobotę mielibyśmy więcej czasu na regenerację, ale mamy po to taką kadrę, aby dawać sobie radę. Na razie przed nami mecz w niedzielę.
Czy okoliczności poprzedniej porażki u siebie z Jagiellonią dodatkowo mobilizują naszych zawodników?
Rafał Siemaszko: