Jutro zawodnicy dowiedzą się w jakim składzie wyjdą. Dzisiaj mieliśmy odprawę na temat Górnika. Jutro chociaż dzień meczowy jeszcze dalszy ciąg przygotowań. Przyglądamy się zawodnikom, bo ten mecz dużo nas kosztował. Dużo biegaliśmy, też była podróż i mam nadzieję, że dobrze wybierzemy, że ci zawodnicy, którzy dostaną szansę pokażą się z bardzo dobrej strony.
Tak musi być, przyjeżdża lider, przyjeżdża sensacja ligi i będziemy chcieli pokazać swój pazur, że potrafimy grać skutecznie. Dodatkowo to jest ostatni mecz w tym roku. Zawsze wyznaje się zasadę, jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. I wszystko musimy zrobić, żeby się Górnikowi postawić, żeby było fajne widowisko, a super by było gdybyśmy wygrali z liderem.
Jaka jest prawdziwa twarz Arki?
Po pierwsze gramy o utrzymanie. Zawsze te wahania będą, porażki będą. Trzeba się cieszyć, że apetyty rosną, ale też trzeba chodzić po ziemi. Fajnie by było dalej tak iść, żebyśmy byli w górnej ósemce, mieli więcej zwycięstw i remisów niż porażek, bo wtedy się utrzymamy.
To jeszcze daleka droga do tego, bo sporo meczów zostało. Z pokorą podchodzimy do tego co robimy staramy się z każdym zagrać na maksa. Czasami nam mecze nie wychodzą, tak jak w Płocku i z tym trzeba się pogodzić, bo to jest sport. My nie jesteśmy maszyną do wygrywania, jesteśmy drużyną, która też ma swoje problemy. Pewne rzeczy próbujemy, są rotacje w skaldzie, sprawdzamy niektórych zawodników, a i drużyny przeciwne są mocne, czasami za mocne dla nas i tak to czasami wygląda.
Czy kluczem do sukcesu z Górnikiem będzie wykluczenie z gry Igora Angulo?
Angulo jest najlepszym strzelcem, potrafi dochodzić do dobrych sytuacji. W meczu w Zabrzu zneutralizowaliśmy go, ale pod koniec meczu górnik wyczuł szanse i Angulo miał także swoje sytuacje. Każdy mecz jest inny. Górnik to nie tylko Angulo. Są też asystenci Kurzawa, Kądzior którzy dostali powołanie od Adama Nawałki. Są też inni, stoperzy strzelają bramki. To jest cała drużyna. Wybieganie, charakter, dyscyplina. Nikt nie pauzuje za kartki i przyjadą w najmocniejszym skaldzie. Są w dobrej dyspozycji, są na fali i ostatni mecz zremisowali, ale nie przegrywają i przyjadą tu z chęcią wygrania.
Zapytano czy manewr z Mateuszem Szwochem na skrzydle będzie stałym rozwiązaniem, czy zaistniał tylko pod mecz z Koroną?