Zacytuję w tym momencie znakomitą osobę: "Możemy mecz wygrać, przegrać lub zremisować". Możemy wygrać wszystkie spotkania i mieć 9 punktów, a możemy wszystkie przegrać i mieć ich 0. Zostało 20 spotkań w tym sezonie, a chciałbym mieć na koniec 40 punktów, co zagwarantuje utrzymanie.
Kolejne pytanie dotyczyło wypowiedzi trenera na temat Cracovii i jej pozycji w lidze.
Niedługo w "Piłce Nożnej" ukaże się ciekawy wywiad ze mną. W Cracovii jest zawodnik, o którego bardzo mocno walczyliśmy, ale to wyglądało, jak bitwa na Westerplatte, albo II Wojna Światowa. My wyjeżdżamy na konikach z szabelkami, a na nas wyjeżdżają czołgi. Ja wiem jaką walkę i w jaki sposób przegraliśmy.
Uważam, że trenerowi Probierzowi się wiele rzeczy posypało. Wiemy jakie cele trener Cracovii miał i jaki to jest klub. My z pokorą musimy robić wszystko krok po kroku, bo jesteśmy bardzo uczciwym, stabilnym klubem, którego zarządzanie bardzo mi imponuje. Po prostu nie dajmy się zwariować. Wiem jakie cele miałem ustalone z zarządem. Moja chęć przyjścia tutaj i zgoda wiązała się ze zmianą stylu gry. W pierwszym roku mojej pracy celem Klubu jest utrzymanie, a moim celem, bo jestem ambitny jest natomiast w każdym meczu zdobywanie punktów. Będziemy robić wszystko, aby dostać się do pierwszej ósemki, ten cel pozwoli Arce Gdynia na wiele spraw, które zobaczycie, jeżeli to marzenie się spełni.
Za mało punktujemy z zespołami topowymi i czołowymi. A nasza gra, charakter i dyspozycja moich zawodników pozwala, żebyśmy z tymi zespołami także zdobywali punkty. Szczególnie zależy mi jednak na meczach domowych. Teraz ich ilość nadrabiamy. Zawsze zadowalają remisy z dobrymi zespołami na wyjeździe, ale u siebie musimy punktować, aby zrealizować cel awansu do pierwszej ósemki, który sami sobie wewnętrznie z zawodnikami ustaliliśmy.
Następne pytania dotyczyło oczekiwań na trzy kolejne mecze, w których Arka zagra z zespołami, które są niżej w tabeli.
Ja już tak żartobliwie powiedziałem, żebyście zadawali pytania do trenera, a nie do wróżki. Niestety nie mogę powiedzieć, czy te mecze zadecydują, czy nie. Chciałbym to wiedzieć, ale wtedy grałbym w totolotka, a nie ciężko pracował.
Damiana Zbozienia zapytano o wpływ rotacji na grę naszej linii obrony.