- Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Bardzo się cieszymy z kolejnych 3 punktów. Dzisiaj kilku zawodników zagrało bardzo dobre zawody. Dwie kluczowe interwencję zaliczył Mateusz Michniewicz, który od dłuższego czasu dobrze prezentował się na treningach, a dziś dostał szansę gry od pierwszych minut. Zespół stworzył kilka ciekawych akcji i gdyby skuteczność była lepsza, to wynik mógł być jeszcze wyższy. Był to nasz ostatni mecz w Gdyni w Centralnej Lidze Juniorów U18 w tym sezonie. Bardzo nam zależało, aby w dobrym stylu pożegnać się z kibicami, którzy wspierają nas podczas naszych meczów. Sobotnie zwycięstwo zadedykowaliśmy wszyscy swoim mamom z okazji ich święta, które przypada 26 maja.
Arka pozostaje niepokonana od 23. kolejki. Dzięki zwycięstwu z Wisłą i zdobyciu 3 punktów żółto‑niebiescy przesunęli się na 8. miejsce w tabeli. Za tydzień zakończą sezon meczem wyjazdowym ze Śląskiem Wrocław.
Centralna Liga Juniorów U17 - 13. kolejka
Arka Gdynia - Lech Poznań 0:4 (0:2)
Bramki: 20', 40', 50', 82'
Arka: Rejman (52' Król) - Tomczak, Stec, Życzyński (46' Dopierała), Chmurzyński (75' Lademann), Nowicki (75' Rusnak), Dobek (68' Pestka), Książkiewicz, Własny (84' Jaskulski), Przyborowski (46' Motyl), Zwoliński
W gorszym nastroju byli w sobotę nasi juniorzy młodsi, którzy w ostatnim meczu na własnym boisku w tym sezonie ulegli Lechowi Poznań. Arka rozpoczęła spotkanie nerwowo, a Lech z minuty na minutę się rozkręcał. W 20 min. goście objęli prowadzenie. Po utracie bramki Arka zaczęła grać składniej, stworzyła sobie kilka dobrych sytuacji, a po jednej z nich w 37 min. w polu karnym faulowany był Książkiewicz. Niestety bramkarz gości obronił uderzenie Dobka. W 40 min. Lech podwyższył prowadzenie po rzucie rożnym i na przerwę schodził z przewagą dwóch bramek.
W drugiej połowie mimo ambitnej gry i trzech dogodnych sytuacji Arka nie zdołała ani razu trafić do siatki i "złapać" kontaktu z drużyną gości. Z kolei przeciwnik konsekwentnie wykorzystał błędy w grze obronnej naszego zespołu i przypieczętował zwycięstwo zdobywając bramki w 50 i 82 min. spotkania.
Trener Krzysztof Janczak po meczu: