Trener Krzysztof Janczak:
- Zremisowaliśmy na wyjeździe z bardzo silnym zespołem. Przewagę posiadała drużyna gospodarzy, ale bardzo dobrze graliśmy w grze obronnej oraz dobrze wychodziliśmy z kontrami po przechwycie piłki. W pierwszej połowie mieliśmy stuprocentową okazję, gdy Smentoch wychodził sam na sam. W drugiej połowie Śląsk mocniej zaatakował, ale świetnie w bramce spisywał się Świerczyński. Niestety 5 minut po przerwie nie ustrzegliśmy się błędu i straciliśmy bramkę. W 80 minucie mieliśmy drugą sytuację sam na sam, ale Derwiński minimalnie chybił. Gra do końca dała efekt w postaci wyrównania w doliczonym czasie gry.
Remis w takiej sytuacji cieszy, ale zarazem wiemy, że czeka nas jeszcze dużo pracy na treningach, aby poprawiać nasza grę obronną i zdecydowanie poprawiać skuteczność w finalizacji oraz w budowaniu akcji ofensywnych.