- Udokumentowaliśmy swoją przewagę 3 bramkami. Gdybyśmy byli skuteczniejsi i wykorzystali stworzone sytuacje, to wynik mógłby być jeszcze wyższy. Najładniejszą bramkę zdobył Skóra pięknym uderzeniem z 20 metrów w górny róg bramki. Cieszy kolejny mecz ze zdobyczą punktową naszej drużyny oraz postęp w grze, jaki możemy zaobserwować.
Centralna Liga Juniorów U19 - 6. kolejka
Korona Kielce - Arka Gdynia 4:2 (2:0)
Bramki: Moch 7', Przybysławski 16', Zieliński 63', Pokora 78' - Szymański (k.), Jurkiewicz 79'
Arka U19: Depka - Kasiński, Nawrocki, Mikulski, Siekierski (77' Baranowski), Predenkiewicz (77' Marek), Zieliński (72' Jurkiewicz), Galiński (77' Tuliszka), Krause, Łyszkiewicz‑Dustet (63'Babś), Szymański (63' Kukuruza)
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków Korony. Już w 7 min. prostopadłą piłkę otrzymał Moch, który przegrał pierwszy pojedynek sam na sam z Depką, lecz jego dobitka okazała się skuteczna.
Arkowcy próbowali zrewanżować się w 11 min., kiedy z bocznej strefy z około 20 metrów uderzał Predenkiewicz, bramkarz popisał się jednak skuteczną interwencją. Korona podwyższyła rezultat w 16 min., kiedy po wygranym pojedynku 1x1 gospodarze poprowadzili piłkę wzdłuż linii końcowej, dośrodkowali futbolówkę na trzeci metr, gdzie czekał na nią Przybysławski, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. W 26 min. Podopieczni Roberta Wilczyńskiego próbowali wykorzystać rzut wolny pośredni z pięciu metrów, jednak zmasowanej liczbie zawodników udało się zapobiec utracie bramki. Dwie minuty później po rzucie rożnym i próbie Siekierkiego gospodarzy uratował słupek.
Trzy minuty po przerwie miejscowi podwyższyli rezultat. Gospodarze poprowadzili akcję prawą stroną, wygrali pojedynek 1x1 i dograli futbolówkę wzdłuż bramki. Pierwsze uderzenie obronił Depka, ale przy dobitce nie miał już szans.
Arkowcy pokonali bramkarza w 62 min. Wbiegający Predenkiewicz został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Szymański. Zamiast kontaktowego gola, chwilę później znów do siatki po sytuacji sam na sam z bramkarzem, trafili zawodnicy Korony. Co gorsza wydarzyło się to po nieudanej kontrze... Arki. Tuż po tym dwójkowa akcja Babś - Predenkiewicz poskutkowała zagraniem piłki na 11 metr. Na gola zamienił je Jurkiewicz, jednak to trafienie jedynie zniwelowało rozmiary przegranej.
Arkowcy w następnej kolejce zagrają z Lechem Poznań.
Trener Robert Wilczyński: