Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?
Piłka nożna jest moją pasją od najmłodszych lat. Zawsze miałem tylko jedno marzenie- grać zawodowo w piłkę nożną. Udało się i bardzo się z tego cieszę. Pierwsze treningi rozpocząłem w szkółce piłkarskiej w rodzinnym Grodnie. Później wyjechałem do Mińska, skąd trafiłem do BATE Borysów, gdzie moja kariera nabrała już tempa.
Ulubiony klub zagraniczny?
Real Madryt. Kiedy z BATE awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Mistrzów, pamiętam, że przed losowaniem marzyłem, aby trafić do jednej grupy z moim ulubionym klubem- Realem Madryt. Tak się stało. Zagrałem w obu spotkaniach grupowych przeciwko "Królewskim". Pierwszy mecz graliśmy na Santiago Bernabeu. Jak wszedłem na murawę, to aż zakręciło mi się w głowie. Przegraliśmy tamten mecz 0:2, ale wstydu na pewno nie przynieśliśmy. Miałem bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki, jeszcze przy stanie 0:0, jednak mój strzał głową świetnie obronił Iker Cassilas. W rewanżu przegraliśmy 0:1, ale to spotkanie było bardziej wyrównane, mieliśmy kilka doskonałych okazji, powinniśmy to co najmniej zremisować. W tamtym czasie w Realu grały takie gwiazdy jak: Cassilas, Ramos, Salgado, Cannavaro, Marcelo, Guti, Robben, Sneijder, van der Vaart, Raul, Higuain czy van Nistelrooy.
Idol z dzieciństwa?
Ronaldo (Brazylia) i Zinedine Zidane.
Ulubiony piłkarz obecnie grający?
Cristiano Ronaldo.
Najlepszy zawodnik przeciwko jakiemu grałeś?
W swojej karierze grałem przeciwko wielu znakomitym zawodnikom. Ciężko wymienić tego jednego najlepszego, kiedy grałeś przeciwko zawodnikom takim jak Del Piero, Raul, Pogba, Isco, Iniesta, Xavi, czy Chiellini.
Najlepszy zawodnik z jakim grałeś w jednej drużynie?
Aleksandr Hleb. Jest to zdecydowanie najlepszy zawodnik z jakim grałem w jednej drużynie. Graliśmy razem zarówno w BATE, jak i w reprezentacji Białorusi. Aleksandr to najlepszy zawodnik białoruski ostatnich lat. Zrobił wielką karierę, grał w Arsenalu i FC Barcelonie. Mamy ze sobą kontakt do dziś.
Najlepszy klasyk piłkarski?
FC Barcelona- Real Madryt.
Ulubione powiedzenie z piłkarskiej szatni?
Wszystkie wypowiedzi Antoniego Łukasiewicza przed wyjściem na boisko. Czasem aż przechodzą mnie ciarki po plecach.
Jak grałem w Lechu, to Manuel Arboleda zawsze krzyczał przed wyjściem na boisko na cały głos, jakby szedł na wojnę. Przed meczem z Manchesterm City połowa drużyny angielskiej zareagowała na ten okrzyk z dużym zdziwieniem, a później zaczęli się śmiać. Kto grał w tamtym czasie w Lechu, na pewno pamięta ten okrzyk do dziś.
Ulubiona dyscyplina sportu oprócz piłki nożnej?
Hokej na lodzie. Na Białorusi jest to sport bardzo popularny, porównywalny z piłką nożną. W każdym dużym mieście jest drużyna i jak też od dziecka chodziłem na mecz miejscowego Nieman Grodno. Później chodziłem też na mecze Dinama Mińsk, które występuje w lidze KHL. Na mecz chodzi po 15.000 ludzi, a zespół reprezentują świetni gracze.
Stadion piłkarski, który zrobił na Tobie wrażenie?
Santiago Bernabeu. Swojego występu na tym stadionie nie zapomnę do końca życia.
Mecz z Twoim udziałem, który utkwił Tobie najbardziej w pamięci?
W kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, BATE grało z Debreczynem. W pierwszym meczu na Węgrzech przegraliśmy 0:1 i w rewanżu musieliśmy odrabiać straty. Spotkanie nie zaczęło się najlepiej, gdyż przegrywaliśmy po rzucie karnym 0:1. Ostatecznie wygraliśmy 3:1 i awansowaliśmy do następnej rundy, a ja zdobyłem decydującą bramkę w 90 minucie meczu. Stadion eksplodował z radości.
W następnej rundzie pokonaliśmy Slovan Bratysława i awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Gol życia?
Gol, który uznaję za najważniejszy, to mój debiutancki gol w rozgrywkach Ligi Mistrzów przeciwko Juventusowi. Trafiłem do siatki na 1:0 i była to pierwsza bramka strzelona przez białoruską drużynę w historii Ligi Mistrzów. Wygrywaliśmy w tym meczu nawet 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2.
Najciekawszy mecz jaki oglądałeś jako kibic, z trybun?
Derby Rzymu. Roma - Lazio. AS Roma, poza Realem Madryt to mój drugi ulubiony zespół. Na meczu panowała typowo derbowa atmosfera. Stadion był pełen, pomiędzy kibicami latała pirotechnika, tę atmosferę pamiętam do dziś. Kiedyś byłem również na derbach Mediolanu i porównując oba spotkania, to dużo lepsza atmosfera panowała na trybunach w Rzymie.
Kim byś był, gdybyś nie został piłkarzem?
Od dziecka miałem tylko jedno marzenie i jedną opcję- zostać piłkarzem. Nie miałem opcji rezerwowej, postawiłem wszystko na jedną kartę i jestem bardzo szczęśliwy, że mi się udało.
Z kim dzielisz pokój na zgrupowaniach?
Na zgrupowaniach jestem w pokoju z Tadkiem Sochą.
Gdzie spędzasz Święta?
Święta spędzam z rodzina w Poznaniu.
Ulubione danie świąteczne?
Karp.
Święta najbardziej kojarzą mi się z...
Śniegiem, choinką, prezentami i rodziną.
AR, SW
#ArkaRazem