Ślady września 1939. Gdynia pamięta
Wśród bohaterów września 1939 roku szczególne miejsce zajmuje Alfred Dyduch – gdyński harcerz uznawany za najmłodszego obrońcę Kępy Oksywskiej. Poległ 19 września 1939 roku na Obłużu, mając niespełna 14 lat. Jego historia pozostaje jednym z najbardziej poruszających symboli obrony Gdyni, przypominając, że w walce o polskie Wybrzeże uczestniczyli nie tylko doświadczeni żołnierze, ale również młodzi mieszkańcy miasta gotowi służyć swojej Ojczyźnie.
Pamięć o obrońcach z września 1939 roku jest stale obecna w przestrzeni naszego miasta, a przypominają o niej liczne pomniki oraz miejsca pamięci.
Nazwiska obydwu dowódców noszą dziś główne arterie komunikacyjne północnej Gdyni – ulica Pułkownika Stanisława Dąbka oraz ulica admirała Admirała Unruga. Na tej drugiej znajdziemy także obelisk przypominający historię Alfreda Dyducha. Obronę granic miasta upamiętnia Pomnik Obrońców Gdyni 1939 w Kolibkach (dedykowany 2. Morskiemu Pułkowi Strzelców) oraz Pomnik Gdyńskich Kosynierów przy ulicy Morskiej.
Końcowy etap zmagań symbolizuje Pomnik Obrońców Kępy Oksywskiej w Babich Dołach, a ukryty w tamtejszym lesie leśny głaz wskazuje dokładne miejsce samobójczej śmierci pułkownika Dąbka. Miejsce jego spoczynku znajduje się na Cmentarzu Obrońców Wybrzeża w Gdyni‑Redłowie (znanym też jako Cmentarz Żołnierzy Polskich), gdzie na jego nagrobku wyryto słynne słowa: „Pokażę wam, jak Polak walczy i umiera”. Z kolei jego dowódca, kontradmirał Józef Unrug, zmarł na emigracji we Francji w 1973 roku. Zgodnie z jego wolą, w 2018 roku jego szczątki sprowadzono do Polski i złożono w Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej na Oksywiu – dokładnie na tym samym skrawku gdyńskiej ziemi, którego w 1939 roku nieugięcie bronił pułkownik Dąbek.
Obrona Wybrzeża nie jest odległym rozdziałem z podręczników. Jej ślady pozostają na wzgórzach gdyńskich dzielnic. Pomniki, cmentarze i nazwy gdyńskich ulic przypominają, że wrześniowe walki nie toczyły się gdzieś daleko. Wydarzyły się tutaj – na wzgórzach i ulicach naszego miasta.
Cześć i chwała bohaterom!