- Tak naprawdę pierwszy etap rozpoczęty w Gdyni, ten najcięższy, zakończymy po sparingu z Radomiakiem 3 lipca. To ta najmocniejsza faza treningów i ciężka praca, która ma przynieść efekty w późniejszym okresie. W poniedziałek, już w Gniewinie, zrobimy badania, które nam pokażą, w jakim miejscu jesteśmy. Mamy oczywiście zarysowany plan zajęć na zgrupowaniu, ale te wyniki także nam pomogą w dokonaniu ewentualnych korekt i pokażą czy dotychczasowa praca przyniosła zamierzone efekty - mówi szkoleniowiec.
- Etapy motoryczne, które prowadzimy z trenerem Tarasiewiczem, rozpoczynamy od dużych objętości do coraz mniejszych. Nie zmienia się ich intensywność, ale schodzimy z długości poszczególnych jednostek i tak będzie podczas zgrupowania. Nie zabraknie odpraw, ale o ich częstotliwości decydować będzie nasze życie obozowe, a także przebieg sparingów oraz treningów. Zawodnicy są do naszej dyspozycji 24 godziny na dobę i pozwala nam to reagować na bieżąco na daną sytuację. To ma nam dać odpowiednie przygotowanie już do pierwszych meczów ligowych - dodaje.
- Jeśli chodzi o krystalizowanie się składu, ze względu na krótki okres, który pozostał, będziemy zmierzali w stronę gry składem, który będzie już szkieletem tego ligowego. Trudno przesądzać jeszcze o każdej pozycji i całej jedenastce, ale trzon przynajmniej w tych sparingach podczas zgrupowania będzie już musiał się zarysować. W tym kierunku musimy iść - uzupełnił Tomasz Wolak.
Plan sparingów:
- 3 lipca (niedziela, godz. 11) z Radomiakiem Radom,
- 8 lipca (piątek) Chojniczanka Chojnice.