- Gdybym dzisiaj powiedział, że nie jestem zadowolony, to powiedzielibyście, że przewiało mi głowę. Gratulacje dla moich zawodników, reprezentacyjna przerwa, podczas której ciężko, pracowaliśmy nie wybiła nas z rytmu. To było dobre spotkanie z obydwu stron i "dało się je oglądać."
Cieszę, że się po meczach takich jak w Krakowie 3 miesiące temu, gdzie byliśmy zdominowani i to Wisła grała lepszą piłkę, potrafiliśmy spokojnie iść w obranym przez siebie kierunku. Były wtedy pytania, że nie oddajemy strzałów, nie strzelamy bramek itd. To motywowało nas do pracy i dzięki temu dzisiaj spotykamy się w innej sytuacji.
Mimo tego, że w mamy kupioną nową kostkarkę, to raczej nie wyrobi ona obrotów, gdyż od jutra będę bardzo studził zawodników. Brakuje nam jeszcze 17‑18 punktów do utrzymania. Potrzebujemy spokoju i wiary we własne umiejętności żeby progres i preferowany przeze mnie styl był widoczny.
Dzisiaj nie było słabego ogniwa na boisku. Było widoczne, że zostawiliśmy mnóstwo zdrowia i dziś pokazaliśmy naprawdę kawał dobrej piłki.