W Gdyni padło 5 bramek. Wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Najpierw prowadzili goście 1:0, następnie do przerwy Arka zdobyła dwa gole i było 2:1. W drugich 45 minutach mieliśmy już tylko dwa trafienia Pogoni, która wyjechała z Gdyni z kompletem punktów.
Obie ekipy w ostatnich 5 meczach sporo punktowały i stworzyły także w Gdyni emocjonujące widowisko. Arka chciała przełamać passę spotkań bez wygranej z Portowcami. Ponownie się nie udało...
Arka miała dobre szanse przy stanie 2:1 - strzał Zarandii w poprzeczkę oraz przy stanie 2:3 - strzał Siemaszko zablokowany metr przed linią bramkową po podaniu Luki. Można było w tym meczu co najmniej zremisować i jak powiedział na konferencji trener Arki, byłby to sprawiedliwy wynik.