a dla Rafała Siemaszki bramka nr 31, co przesuwa. go w klasyfikacji strzelców wszech czasów w Arce do pierwszej dwudziestki!
W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane. W 25 min. silnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Szymański. Piłka odbiła się od słupka bramki Pavelsa Steinborsa.
W 34 min. kapitalną sytuację miał Rafał Siemaszko. W sytuacji sam na sam postanowił jednak zgrać piłkę do Koleva, a obrońcy wyłuskali piłkę, przy próbie dobitki, gdy ta wróciła do Rafała. 3 minuty później dobrą sytuację wypracował sobie Damian Zbozień. Jego uderzenie z kąta obronił Dahne.
W 41 min. groźnie uderzał Ricardinho. Piłka odbiła się od słupka.
Po przerwie Arka w 55 min. otworzyła wynik. Po zagraniu Gorana Cvijanovica, który dokładnie zacentrował w pole karne, bramkę głową zdobył Aleksandar Kolev.
W 66 min. Janota wyłożył piłkę do Koleva, ale ten trafił wprost w leżącego obrońcę. Powinno być 2:0. To zemściło się chwilę później, gdy z ostrego kąta po rykoszecie Steinborsa zaskoczył Ricardinho.
W końcówce to Arkowcy zadali dwa ciosy. Najpierw po dośrodkowaniu Zbozienia, kapitalną główką odzyskał prowadzenie dla Arki, wprowadzony 7 minut wcześniej Maciej Jankowski.
Rywali dobił z końcem regulaminowego czasu gry Rafał Siemaszko, który wykorzystał podanie Michała Janoty i dokończył dzieła! Dla Michała był to mecz nr 100 w Ekstraklasie.