To nie mogło się zdarzyć, a jednak... Piłka jest brutalna... Arka walczyła kapitalnie na boisku lidera, dwukrotnie obejmowała prowadzenie, wygrywała do 93 minuty, a potem nastąpiło to w co trudno cały czas uwierzyć... Straciła dwie bramki i wyjeżdża z Białegostoku bez żadnego punktu...
W pierwszej połowie Arka objęła prowadzenie w 20 min. Po faulu na Luce Zarandii w polu karnym, z jedenastki po raz piąty trafił w tym sezonie Mateusz Szwoch.
Najgroźniejsi byli gospodarze po akcjach skrzydłami i kilka razy po centrach i strzałach na drodze rywalom stawał Pavels Steinbors.