Trudne zadanie czekało naszych trenerów i zawodników w szatni, gdy trzeba było zmobilizować się na drugie 45 minut. Początek pokazywał, że zespół nie podda się bez walki. W 52 min. bramkę dla Arki zdobył Rafał Siemaszko.To jego szósta bramka w Lotto Ekstraklasie. To był spory impuls dla naszej drużyny, która mogła pójść za ciosem i zdobyć kontaktową bramkę. Niestety mimo kilku dobrych okazji zabrakło precyzji w ich wykończeniu.
W końcówce Lech pokazał, że ma ogromny ofensywny potencjał. W 75 min. na boisko wszedł Marcin Robak, który dwie minuty później rozwiał wszelkie nadzieje Arki.