- Nie boję się wyzwań. Jestem tak długo trenerem, tak długo pracowałem na różnym poziomie, że to dodatkowa adrenalina. Chcę dotrzeć do zawodników i zdiagnozować, gdzie z ich perspektywy jest problem, że w ostatnim okresie nie wygrywają, a tracą bramki w końcówce. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Wiem, jakie w Gdyni są oczekiwania, ale zrobię wszystko, by w te minimum osiem spotkań wykonać taką pracę, by Arka znalazła się w Ekstraklasie - przyznaje nowy szkoleniowiec.
Decyzja o przyszłości dotychczasowego pierwszego trenera - Hermesa zapadnie w najbliższych dniach. Na chwilę obecną, na mocy postanowień kontraktu, wrócił on do pełnienia obowiązków asystenta.