TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

28.10.2012

3 liga: Derby rezerw dla Lechii.

Nie był to udany weekend dla żółto-niebieskich. Po wczorajszej porażce pierwszej drużyny, dziś także nasze rezerwy nie zdołały zdobyć punktów. Podopieczni trenera Roberta Wilczyńskiego ulegli w derbowym pojedynku Lechii II Gdańsk 0:3 (0:2).

 

11 kolejka III ligi grupy pomorsko-zachodniopomorskiej

 

Lechia II Gdańsk – Arka II Gdynia 3:0 (2:0)

 

Bramki: Piotr Grzelczak 2 (36’, 77’), Kacper Łazaj (45’)

 

Lechia II: Buchalik – Iwanowski, Bąk, Dawidowicz, Andruskevcius – Zyska, Frankowski, Andreu (46’ Bobowski), Łazaj (60’ Czychowski) – Grzelczak, Tuszyński (63’ Sypniewski)

 

Arka II: Szlaga – Sulewski, Haberka, Brodziński (72’R. Robakowski), Dettlaff (46’ Strzelecki) – Jędrzejowski (72’ Brzuzy), Czoska (72’ Patok), Ziętarski, Wojowski – Słowiński – Formella

 

żółte kartki: Formella, Wojowski (Arka II)

 

sędziował: Tomasz Lisowski (Szczecin)

Widzów: ok. 300

 

Zgodnie z przewidywaniami, w składach obu drużyn pojawili się gracze z kadry pierwszych zespołów. W drużynie Lechii od pierwszej minuty zagrali m. in. Krzysztof Bąk, Andreu czy Piotr Grzelczak. Natomiast trener Robert Wilczyński mógł skorzystać chociażby z Marcina Dettlaffa, Bartosza Brodzińskiego czy bramkarza Maciej Szlagi. Obecność piłkarzy posiadających doświadczenie w wyższych ligach zwiastowała duże emocje na stadionie przy ulicy Traugutta.

 

Od pierwszych minut na boisku dominowała walka w środku pola. Częściej przy piłce była Lechia, lecz gdyńscy obrońcy dobrze radzili sobie z powstrzymywaniem ataków rywali. Gospodarze próbowali więc strzałów z dystansu, jednak w większości były one niecelne. Pierwszy raz Maciej Szlaga musiał interweniować w 15 min., kiedy to pewnie obronił uderzenie Vytautasa Andruseviciusa. W odpowiedzi uderzał Fabian Słowiński, ale Michał Buchalik był dobrze ustawiony i nie dał się zaskoczyć. W grze Lechii kluczową rolę w tym fragmencie gry odgrywał Andreu, od którego zaczynała się praktycznie każda akcja ofensywna biało-zielonych.

 

W 27 min. po dokładnym zagraniu Piotra Grzelczaka, przed szansą stanął Patryk Tuszyński. Jednak dobra interwencja gdyńskich obrońców sprawiła, że skończyło się tylko na rzucie różnym. Chwilę później mieliśmy dwa groźne strzały gospodarzy. Najpierw obok słupka uderzył Andreu, a przy próbie Tuszyńskiego dobrze spisał się Szlaga. Drużyna Lechii osiągnęła pewną przewagę, konstruowała groźniejsze akcje, ale także Arka nie zapomniała o ofensywie. W 35 min. dał o sobie znać Paweł Czoska, którego strzał zmusił Buchalika do sporego wysiłku.

 

Chwilę później padła bramka dla gospodarzy. Gdańszczanie krótko rozegrali rzut rożny, po którym piłka trafiła do Grzelczaka. Ten zaś płaskim strzałem pokonał Szlagę i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Nasza drużyna chciała jeszcze przed przerwą odrobić straty, ale to Lechia, za sprawą Kacpra Łazaja, zdobyła druga bramkę. Młody gracz Lechii znakomicie wykorzystał sytuacje sam na sam z bramkarzem i podwyższył prowadzenie. To była ostatnia akcja pierwszej połowy.

 

Niestety, mimo niezłej gry, nasze rezerwy schodziły na przerwę przy niekorzystnym wyniku. Szczególnie szkoda faktu, iż obie bramki padły w momencie, gdy Arka coraz śmielej poczynała sobie w ofensywie. W drugiej części przed żółto-niebieskimi stało naprawdę trudne zadanie odrobienia dwóch goli z starciu z niepokonanym liderem tabeli.

 

Po przerwie Lechia grała spokojnie, czemu nie można się dziwić, gdyż pozwalało jej na to dwubramkowe prowadzenie. Zresztą po zejściu Andreu, akcje gdańszczan były nieco chaotyczne. Niestety Arka nie potrafiła wykorzystać słabszej postawy gospodarzy. Ofensywne próby żółto-niebieskich skutecznie rozbijali obrońcy biało-zielonych. Czujny był też Michał Buchalik, który w 62 min. wyjściem z bramki powstrzymał szarżę Pawła Wojowskiego.

 

Później, przez kilkanaście minut brakowało dobrych sytuacji strzeleckich z obu stron. Niestety to Lechia pierwsza zdołała skonstruować bramkową akcję. W 78 min. po prostopadłym podaniu przed Szlagą znalazł się Grzelczak i ze spokojem po raz trzeci w dzisiejszym meczu skierował piłkę do gdyńskiej bramki. Dwie minuty później mogło być 4:0, ale na szczęście skończyło się jedynie na zamieszaniu w polu karnym Arki.

 

Utrata trzeciego gola nieco podłamała żółto-niebieskich, który z mniejszą ochotą podejmowali próby ataków na bramkę Lechii. Z kolei rozochoceni prowadzeniem gospodarze nabrali dużej apetytu na kolejne bramki. W doliczonym czasie gry piłkę do siatki zdołał skierować jeszcze Czychowski, ale sędzia gola nie uznał ze względu na pozycję spaloną gracza gospodarzy. Trójmiejskie derby w III lidze zakończyły się więc wygraną rezerw Lechii 3:0.

 

Niestety podopiecznym Roberta Wilczyńskiego nie udało się wywalczyć korzystnego rezultatu na trudnym terenie w Gdańsku. Druga drużyna Lechii pokazała, że jest zdecydowanie najlepsza ekipą rozgrywek. Nasi zawodnicy muszą szukać punktów w kolejnych meczach, a rywale nie będą łatwi, gdyż już za tydzień do Gdyni przyjeżdża wicelider tabeli Błękitni Stargard Szczeciński.

 

Krzysztof Kołaski








Poprzedni Następny

Mapa Strony