TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

22.09.2012

Piłkarze po meczu: Młodzież sporo już potrafi.

Arka w Bytomiu przełamała złą passę. Zwycięstwo tam pozwoliło na złapanie oddechu żółto – niebieskim.  Widać to było w meczu z Sandecją gdzie „Arkowcy” pokazali ładną grę udokumentowaną trzema bramkami. "Ojcem" sukcesu był tym razem Marcuc da Silva  - strzelec pięknej bramki oraz asystent przy dwóch pozostałych.

 

Marcus da Silva:

 

Cieszę się bardzo, że po takiej ciężkiej pracy, przyszedł taki mecz jak dziś. Trenowałem, trenowałem, trenowałem i ...czekałem na swoją szansę. Przy bramce uderzyłem tak jak chciałem, zauważyłem że bramkarz jest zasłonięty. Wykorzystałem to i udało się zdobyć gola. Bramek mogło być więcej i trzeba pracować  nad tym aby w następnym spotkaniu skuteczność była lepsza. Dzisiaj na pewno to był mój dzień, po to trenuje aby dać z siebie wszystko w każdym meczu. Czasami wychodzi, czasami nie. W ataku czuje się bardzo dobrze, często jednak schodzę do boku bo jest tam więcej miejsca i można coś zrobić z piłką. Mam nadzieję, że w następnym meczu z Termalicą będą trzy punkty.

 

 

Marcin Radzewicz:

 

Najważniejsze, że wygraliśmy i to 3:0. W poprzednich meczach czegoś nam brakowało. W lidze się liczą punkty, a nie styl, ale jeżeli udało się dziś połączyć jedno z drugim to cieszymy się tym bardziej. Bardzo ważne dla nas było aby wygrać te dwa mecze, nabrać znów pewności i uwierzyć w siebie. Teraz czekają nas dwa ciężkie wyjazdy, ale zdobyte punkty pozwalają nam jechać z optymizmem.

 

Cieszy szczególnie to, że stwarzamy sobie sytuację. Dziś może było ich nawet na więcej bramek niż trzy, ale istotne jest to, że je mamy, bo prędzej czy później bramki padną. W poprzednich spotkaniach mieliśmy sporo pecha. Na Stróżach straciliśmy remis w ostatnich minutach, w Krakowie remis, a z Zawiszą szansę na wyrównanie. Brakowało nam szczęścia, ale jego suma wychodzi zawsze na zero. Na pewno będzie mecz w którym to my zagramy słabiej, a zapunktujemy.

 

Dziś zagrałem ja, a nie Mateusz bo trener uznał po meczu w Bytomiu, że jemu trzeba dać odpocząć. Wiadomo, że to jest pozycja Mateusza na której się dobrze spisuje. Ja gram na różnych pozycjach. Jestem trochę bardziej doświadczony i na każdej będę starał się dać z siebie jak najwięcej. Dla mnie nie jest ważne gdzie, ważne że gram i mogę pomóc zespołowi. Arka chce stawiać na młodych i to na pewno będzie procentować. Jednak na pewno wszyscy liczymy się z tym, że czasami może się to różnie kończyć. Moim zdaniem jest to obiecująca młodzież, która pokazuje, że już sporo potrafi.

 

Mateusz Szwoch:

 

Udało mi się dziś zdobyć moją debiutancką bramkę w pierwszej drużynie, chociaż okazji było do tej pory dużo. Uważam, że powinienem ją strzelić dużo wcześniej bo miałem swoje sytuację. Dziś wszedłem z ławki, strzeliłem i wszyscy się cieszymy z tego zwycięstwa. Trener tłumaczył mi , że muszę odpocząć bo widać to zmęczenie i moja dyspozycja już nie jest taka jak na początku rozgrywek. Sam uważam, że trener miał powody żeby posadzić mnie na ławce, bo wiem, że w poprzednich spotkaniach nie prezentowałem się zbyt dobrze. Może to mi pomoże. Nie chciałbym siedzieć na ławce, ale jeżeli trener zadecyduje że lepiej będzie dla drużyny gdy będę wchodził z ławki to oczywiście będę dawał z siebie wszystko.

 

Dzisiaj zagraliśmy bardzo dobry mecz, graliśmy dużo z pierwszej piłki. Na pewno te zwycięstwa poprawiły nastroje po tych trzech przegranych meczach.  To spotkanie pokazało. że potrafimy prowadzić grę.

 

Filip Burkhardt (Sandecja Nowy Sącz):

 

Popełniliśmy karygodne błędy w pierwszej połowie. Nie wypada drużynie pierwszoligowej tracić takich bramek. Pierwsza bramka ustawiła mecz, później Arka kontrolowała spotkanie i zasłużenie wygrała. Na pewno nałożyło się obciążenie, graliśmy ciężki mecz z Okocimski gdzie goniliśmy wynik. Było ciężkie boisko i na pewno weszło nam to w nogi, potem długa podróż do Gdyni. Gdzieś tych sił też brakowało. Daliśmy z siebie wszystko, ale  Arka była lepsza i wygrała.

 

rozmawiał: Sebastian Jędrzejewski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony