TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

11.06.2012

Krzysztof Sobieraj cieszy się, że wraca do Arki. - Propozycję z Arki miałem rok temu - mówi Sobieraj.

Piłkarskie mistrzostwa Europy zepchnęły na dalszy plan lokalną tematykę futbolową, ale to nie oznacza, że wokół naszych trójmiejskich klubów nic się nie dzieje. Kibice Arki na pewno z niecierpliwością i obawami - wynikającymi ze zmniejszenia budżetu żółto-niebieskich - czekają na informacje z tego klubu.
 
Wiadomo, że arkowcy na pierwszym treningu, po urlopach, zjawią się dopiero 20 czerwca, wiadomo też, że przed tym sezonem, to jeden z wyrazów oszczędności, nie będą mieli zgrupowania. Okres przygotowawczy przepracują korzystając z gdyńskich obiektów. 

Sprawy kadrowe - wiadomo, że z Arką żegna się definitywnie Petr Benat. Główny powód dla którego gdynian nie stać, po wypożyczeniu, na przeprowadzenie transferu definitywnego, to brak w kasie kilkuset tysięcy złotych, które trzeba byłoby za Benata wyłożyć. Zresztą to pewnie nie będą jedyne ubytki w kadrze trenera Petra Nemca. Tych pożegnań będzie więcej, głównie z zawodnikami, którym ostatniego dnia czerwca kończą się w Arce kontrakty. A takich jest kilku. Oni zrobią miejsce zawodnikom, których szkoleniowiec Arki chce pozyskać. 

Pierwszego nowego piłkarza Arki już znamy. Do Gdyni wraca Krzysztof Sobieraj, który w żółto-niebieskich barwach występował od 2004 do 2008 roku, a więc w najbardziej burzliwym, w ostatnich latach, okresie istnienia klubu. Sobieraj dwukrotnie awansował z Arką do ekstraklasy, a był też kapitanem drużyny, która za udział w korupcyjnym procederze została karnie zdegradowana do pierwszej ligi. Niektórzy chcą tylko pamiętać, że w korupcyjnym procesie został skazany. A nie chcą na przykład pamiętać, że jako jedyny piłkarz Arki sam uznał, że wyniki zespołu są dalekie od oczekiwań i w związku z tym zrezygnował z 75 proc. swoich miesięcznych poborów i kontraktu. - To są historie, które odbiły się na moim życiorysie, ale go nie przerwały - mówi Sobieraj. - Wracanie do nich nie ma dzisiaj sensu. Propozycje powrotu do Arki miałem rok temu, ale wówczas byłem już umówiony na występy w Warcie Poznań. Po tym sezonie doszliśmy do porozumienia. Cieszę się, że będę znowu grał w Gdyni. 
 
Janusz Woźniak 







Poprzedni Następny

Mapa Strony