TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

bo2020

Wirtualna wycieczka

Aktualności

21.07.2011

Przedmeczowa konferencja: Wiele wyjaśni się po pierwszych kolejkach

Za nami pierwsza w tym roku konferencja prasowa poprzedzająca mecz ligowy. Oczywiście nie mogło na niej zabraknąć trenera Petra Nemca, któremu towarzyszyli dziś Marcin Radzewicz i Ensar Arifović, dzisiejszy jubilat. Jak było do przewidzenia, temat dyskusji dotyczył nie tylko samego spotkania z Wartą Poznań, ale był też generalnym podsumowaniem przebiegu miesięcznego okresu przygotowawczego.

 

Zanim padły pierwsze pytania, rzecznik prasowy Tomasz Rybiński zaprezentował przedstawicielom mediów nową piłkę, którą w tym sezonie Arkowcy będą rozgrywać swoje mecze w Gdyni. Więcej o nowym sprzęcie Adidasa, z którego będą korzystać żółto-niebiescy można przeczytać TUTAJ.

 

Po przejściu do właściwej części konferencji, trener Nemec przyznał, że pierwsze mecze sezonu dla jego zespołu mogą od razu ustawić go w komfortowej sytuacji.

 

PN: - Zaczynamy rozgrywki z wysokiego „C”, bo gramy z faworytami ligi, ale każdy kij ma dwa końce. Jeśli bowiem uda się je rozegrać tak, jak chcemy, od razu na starcie znajdziemy się tam, gdzie sobie tego życzymy. Po pierwszych kolejkach powinniśmy też wiedzieć więcej na temat tego, kto rzeczywiście jest faworytem. My żadnego planu minimum nie zakładamy – w każdym spotkaniu gramy o trzy punkty i tylko ten najbliższy mecz jest najważniejszy.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_8915_kopia_093ef14b01fde92ec2e51f855738ebd7.jpg

 

Oczywiście poruszano także temat personaliów. Szkoleniowiec uspokoił, że gotowy do gry jest już Jakub Kowalski, ma natomiast problem z obsadą środkowych obrońców, bo poza kadrą będą Mateusz Siebert (kontuzja) oraz Omar Jarun (zgrupowanie reprezentacji).

 

PN: - Tak jak mówiłem już w wywiadzie prasowym, mam już koncepcję co do obsady większości pozycji, w paru punktach jeszcze się waham. Kapitana drużyny jeszcze nie wyłoniliśmy, podobnie jak rady drużyny, ten temat poruszymy dziś i jutro. Wybór będzie demokratyczny, choć zapewne ja będę miał dużo do powiedzenia w tej sprawie, bo jednak ten zespół jest w dużym stopniu całkowicie nowy.

 

Gdy Czech po raz pierwszy spotkał się trójmiejską prasą, przyznał ma listę ośmiu piłkarzy, których planuje do Gdyni sprowadzić. Ilu z nich jest dzisiaj w Gdyni?

 

PN: - Niestety nie dało się ściągnąć tutaj wszystkich, jednak zastąpili ich inni zawodnicy, z których jestem zadowolony. Z tamtej ósemki dziś w Arce jest chyba sześciu piłkarzy. Okienko jest otwarte do końca sierpnia, a pierwsze kolejki pokażą, czy konieczne jest dalsze uzupełnianie tej kadry. Z Floty do Arki trafiło pięciu piłkarzy, ale proszę mi wierzyć, ja nie przyłożyłem ręki do tego, że ci piłkarze opuścili Świnoujście. Nie mam pojęcia co się tam stało. Dla mnie temat Floty zamknął się meczem z ŁKS-em, potem piłkarze mieli z Flotą rozmawiać na temat swoje przyszłości. Ja nikogo do opuszczenia tego klubu nie namawiałem. Poza tym, oprócz chłopaków z Floty doszło tutaj wielu innych wartościowych, doświadczonych zawodników, którzy powinni decydować o obliczu Arki, jak chociażby Marcin Radzewicz, czy Piotr Kuklis, na których bardzo liczę. Z pewnością będzie to gra Arki, a nie gra Floty, a jak będzie ona ostatecznie wyglądać, wyjaśnią pierwsze kolejki.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_8941_kopia_3918cba6dbd1897da23c60ab52ba8b44.jpg

 

Co skłoniło Marcina Radzewicza, obecnie jednego z najstarszych zawodników w Arce, że zamienił jednego spadkowicza z Ekstraklasy na drugiego?

 

MR: - Miały na to wpływ przede wszystkim spore problemy finansowe i organizacyjne Polonii. Poza tym w Gdyni wiemy, o co gramy. Mam nadzieję, że zagram jeszcze w Ekstraklasie w barwach Arki i nastąpi to już za rok. Nie będzie to łatwe, bo większość klubów będzie się na nas „spinać”. Jestem jednym z najstarszych zawodników w drużynie, ale moje doświadczenie raczej nie będzie miało wpływu na to, czy to ja wyjdę w pierwszej jedenastce, a raczej aktualna dyspozycja poszczególnych piłkarzy. Do roli kapitana chyba się nie nadaję, bo pełnić ją powinien ktoś spokojniejszy ode mnie.

 

Petr Nemec przyznał także, że ważnym argumentem przy selekcji zespołu była dla niego narodowość, a przede wszystkim język porozumiewania się.

 

PN: - Jesteśmy w Polsce, więc powinni tu grać przede wszystkim Polacy. Jeśli ktoś jest obcokrajowcem, to musi być po prostu lepszy od Polaka. Zresztą tych obcokrajowców nie jest za dużo, bo Ensara trudno uważać za obcokrajowca, podobnie zresztą jak mnie. Jest Jarun, ale on wie, że jeśli będzie próbował ze mną rozmawiać w innym języku niż polskim, to się ze mną nie dogada. Ja sobie nie wyobrażam, że zawodnik, który jest w Polsce blisko rok, nie może powiedzieć po polsku chociaż „dzień dobry”. Jak rozmawiałem z Duarte, on do mnie mówił tylko angielsku, a przecież nie jest tu od wczoraj, więc coś po polsku musi umieć powiedzieć.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/IMG_8893_kopia_2580887121c38173fdea1df6faaf2b7f.jpg

 

Zapytany o przebieg przygotowań do rozgrywek, Nemec po raz kolejny podkreślił bardzo krótki czas, który miał do dyzpozycji.

 

PN: - Problem krótkiego okresu przygotowawczego dotyczył wszystkich zespołów, więc nie mam zamiaru doszukiwać się tu jakiś usprawiedliwień. Mimo to uważam, że zespół fizycznie jest dobrze przygotowany, trochę gorzej może być pod względem taktycznym, ale najważniejsze, by w sobotę 18-stu piłkarzy było w stanie dać z siebie absolutnie wszystko i wygrać.

 

Duże wrażenie na Ensarze Arifoviću pozostawił przebieg wczorajszej prezentacji, która była odzwierciedleniem dużych oczekiwań względem zespołu u jego kibiców.

 

EA: - Pragnienie osiągnięcia sukcesu jest jednak w każdym klubie, nie tylko tutaj. My jednak już się nauczyliśmy żyć z tą presją. Mam nadzieję, że taka radość wśród kibiców jak wczoraj, będzie po każdym naszym meczu. Jestem przekonany, że wsparciu kibiców uda się ten awans wywalczyć, bo dla nich przecież gramy w piłkę.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/DSC_8924_kopia_0ad5b8da5ef935a7cdae2d7301193606.jpg

 

Jak Arka zagra przeciwko Warcie?

 

PN: - Gramy u siebie, więc powinniśmy zaatakować. Trzeba jednak pamiętać, że my nie jesteśmy jeszcze zbyt zgraną drużyną. W pierwszych meczach sparingowych przede wszystkim przyglądałem się zawodnikom testowany, potem przyszedł obóz, podczas którego było już widać efekt trudów przygotowań i nie było zbyt dużo możliwości, aby ćwiczyć taktykę i zrozumienie. Tego uczyć się będziemy dopiero w kolejnych meczach ligowych. Warta głośno mówi, że chce awansować, więc jej cel w Gdyni jest jasny. My musimy na nich bardzo uważać, wykorzystać te sytuacje, które nam się uda stworzyć, a jednocześnie nic nie stracić. Mam trochę informacji na temat tej drużyny i mam nadzieję, że sobie z nią poradzimy. Mam w tej chwili do dyspozycji trzech nominalnych napastników, pomiędzy którymi trwa walka o miejsce w składzie. Ja sam byłem piłkarzem ofensywnym i kochałem, gdy bramki się strzela, dlatego będę chciał, aby Arka była zespołem strzelającym bramki. Fajny jest wynik 4:3, ale czasami najważniejsze jest samo zwycięstwo i wtedy trzeba dążyć chociaż do 1:0.

 

Rywalem Ensara do gry w ataku jest Mirko Ivanovski. Dziennikarze zapytali Bośniaka, czy z racji doświadczenia i pochodzenia bałkańskiego stara się mieć wpływ wychowawczy na tego utalentowanego zawodnika.

 

EA: - Staram się, bo podczas wyjazdów mieszkamy już razem w jednym pokoju. Mirko rzeczywiście umiejętności ma spore, ale jego problem chyba tkwi w głowie, ale zapewniam, że już w trakcie tych przygotowań zrobił spore postępy. Coraz bardziej przykłada się do realizacji założeń taktycznych, więc jest z nim coraz lepiej i myślę, że nam dużo w tym sezonie pomoże.

 

W meczu z Wartą zagra maksymalnie czternastu piłkarzy Arki. Jaką szansę na pokazanie się Panu będą mieli Ci, którzy na boisko nie wyjdą?

 

PN: - Generalnie każdy będzie miał możliwość zagrania w rezerwach. Póki co, rezerwy nie grają, a ponieważ testujemy jeszcze zawodników, niewykluczone, że w niedzielę zagramy jakiś sparing.

 

Notował: Arkadiusz Skubek








Poprzedni Następny

Mapa Strony