TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

08.04.2011

2na2: Emil Noll i Ervin Skela: Wygrać można z każdym!

Przed meczem z obecnym wiceliderem Ekstraklasy Jagiellonią Białystok na tradycyjny wywiad zaprosiliśmy Erwina Skelę i Emila Nolla. Obaj wierzą w to, że Arka w Białymstoku może zdobyć 3 punkty!

Erwin jesteś w Gdyni  kilka tygodni. Co sądzisz o naszym mieście?

 

Erwin Skela: Myślę, że będzie to już ponad jeden miesiąc, od kiedy pierwszy raz zjawiłem się w Gdyni. Spodobało mi się tutaj od samego początku, co powiedziałem już na konferencji prasowej. Jeszcze przed przyjazdem ówczesny trener Darek Pasieka i dyrektor sportowy zapewnili mnie, że w Gdyni jest wszystko czego mi trzeba. Mamy świetny nowy stadion i fantastycznych fanów. Mam do nich ogromny szacunek. Na ostatnim meczu zjawiło się ich naprawdę wielu. Przejechali tyle kilometrów, żeby nas dopingować. Oni zrobiliby wszystko, dla tego klubu i to jest wspaniałe. Zdążyłem już poznać miasto i czuję się tu świetnie, tylko pogoda nie jest jeszcze najlepsza (śmiech).

 

Myślisz, że daleko nam do Bundesligi?

 

Erwin Skela: Bundesliga to zupełnie inna historia. Tam są większe stadiony i lepsza infrastruktura.

 

Jak się dogadujecie z nowym trenerem?

 

Erwin Skela: Na razie jest z nami dopiero od tygodnia i ciężko coś więcej powiedzieć na ten temat. Każdy trener na świecie ma swoją filozofię gry, którą stara się przekazać zawodnikom. Wie co jest dla nich najlepsze. Mnie sprowadził tutaj Darek Pasieka, ale teraz jest już nowy trener i nie ma to znaczenia. Każdy członek drużyny musi robić to, co chce od niego trener, bo to jest najlepsze dla klubu. Musimy dawać z siebie wszystko i zdobywać punkty. To proste.

 

Emil znałeś wcześniej Erwina?

 

Emil Noll: Tak Erwin jest w Niemczech dosyć znany. Kiedyś graliśmy przeciwko sobie i moja drużyna wysoko wygrała. Gdy tylko zjawił się w szatni Arki, to od razu mnie poznał i przypomniał o tamtym meczu. Teraz jesteśmy kolegami z drużyny.

 

Erwin jak to się stało, że trafiłeś do Arki?

 

Erwin Skela: Znałem wcześniej Darka Pasiekę, z którym spotkałem się podczas jego gry w Mannheim. Mieliśmy od tamtego czasu stały kontakt. Darek chciał, żebym zagrał tutaj już latem zeszłego roku, ale miałem wtedy inną ofertę, która nie wypaliła. Byłem w trudnej sytuacji bez klubu, ale na szczęście temat mojej gry w Arce nie upadł. Dyrektor sportowy spotkał się ze mną osobiście i uzgodniliśmy warunki. Dostałem szansę pomocy Arce, a także odbudowania mojej pozycji w drużynie narodowej. Bardzo to doceniam i mam zamiar dać z siebie wszystko dla Arki Gdynia!

 

Czy jesteście usatysfakcjonowani jednym punktem zdobytym w Łodzi?

 

Emil Noll: W normalnej sytuacji jeden punkt na wyjeździe, to dobry wynik. W naszym położeniu trzy punkty w każdym meczu, to niemal przymus. Wiadomo, że z Łodzi wolelibyśmy wywieźć trzy punkty. Trzeba pamiętać, że to był pierwszy mecz, dla nowego trenera i do tego na wyjeździe. Widzew Łódź to dobry zespół, ale pozostaje niedosyt.

 

Erwin Skela: Myślę tak samo jak Emil. W naszej sytuacji musimy zdobywać trzy punkty w każdym meczu. Kiedyś za zwycięstwo były tylko dwa punkty, a za remis jeden. Wygrana nie robiła dużej różnicy. Teraz, kiedy za zwycięstwo są trzy punkty bardziej opłaca się jeden mecz wygrać, a drugi przegrać, niż dwa zremisować. Tak jak powiedział Emil to był pierwszy mecz dla naszego trenera, który musi mieć czas na przekazanie swojej filozofii gry. Na to potrzeba trochę czasu. Myślę, że z przebiegu gry 0:0 to sprawiedliwy wynik. Boisko w Łodzi było w bardzo złym stanie. Ciężko było grać piłką po ziemi. Za każdym razem trzeba było zagrywać długie piłki i walczyć z ich obrońcami. Taka płyta boiska determinuje twardszą grę i konieczność wygrywania pojedynków jeden na jednego. To już jednak za nami. Teraz musimy skupić się na następnym meczu.

 

Emil Ty swoje miłe chwile przeżyłeś po strzeleniu dwóch bramek z Górnikiem Zabrze. To był pierwszy raz, kiedy zdobyłeś dwie bramki w jednym meczu!

 

Emil Noll: Tak, to był pierwszy raz, kiedy trafiłem dwa razy do siatki w jednym meczu. To było naprawdę miłe, ale zamieniłbym te dwa trafienia na trzy punkty przywiezione z Zabrza. Niestety nie udało się był remis i zdobyliśmy tylko jeden punkt. Właśnie dlatego nie jestem do końca szczęśliwy.

 

W ostatnim spotkaniu zagrałeś jako środkowy obrońca. Czy na środku obrony czujesz się równie dobrze jak na lewej stronie?

 

Emil Noll: Nominalnie jestem lewym obrońcą, ale nie ma to dla mnie znaczenia gdzie gram. To trener decyduje na jakiej pozycji mnie wystawić. Jeżeli ustawi mnie na środku, to tam zagram, ale w normalnych okolicznościach wolę lewą stronę.

 

 Teraz gramy z Jagiellonią Białystok. Co sądzicie o tej drużynie?

 

Erwin Skela: Czasami drużyny mają gorsze momenty, a czasami lepsze. Myślę, że Arka jest trudnym przeciwnikiem, dla każdej drużyny w Ekstraklasie. Jeżeli jesteśmy zdyscyplinowani na boisku i wystrzegamy się błędów, to możemy wygrać z każdym. W tej lidze wszystko jest możliwe.

 

W rundzie jesiennej wygraliśmy z nimi na własnym boisku.

 

Erwin Skela: Dokładnie o tym mówię. Widziałem ostatni mecz z Wisłą tutaj w Gdyni i przegraliśmy dopiero w ostatnich minutach. Z Lechem Poznań też zadecydowała końcówka, a to w końcu topowe drużyny w Polsce. W Zabrzu na wyjeździe Emil strzeli dwa gole i powinniśmy wtedy wygrać tamto spotkanie. Myślę, że mamy potencjał, żeby ograć każdego w tej lidze.

 

Chcielibyście przekazać coś kibicom przed meczem w Białymstoku?

 

Erwin Skela: W Łodzi meczu zobaczyłem tych wszystkich kibiców, którzy przebyli tyle kilometrów z Gdyni, żeby nas dopingować. Po meczu byli szczęśliwi i widzieli, że cały zespół walczył właśnie dla nich. Najlepszą wiadomością jaką możemy im przekazać będą trzy punkty zdobyte na wyjeździe. Grając na naszym stadionie w Gdyni również byłem pod wielkim wrażeniem tego, co pokazali kibice. Oni zasługują, żeby dla nich dać z siebie wszystko.

 

Emil Noll: Myślę, że jeżeli będziemy ostro walczyć, to przywieziemy z Białegostoku pozytywny rezultat.

 

Erwin Skela: Trzeba w to wierzyć. Wiara we własne umiejętności czyni cuda.  Wszystko jest możliwe. Nie tylko tutaj w Ekstraklasie. W Bundeslidze ostatnia drużyna także potrafi wygrać z Hannoverem, czy Bayernem Monachium. Kiedy grałem w Energie Cottbus udało nam się wygrać z Bayernem Monachium dwa do zera. Wiecie dlaczego? Każdy dał wtedy z siebie absolutnie wszystko!

 

Właśnie tego wam życzymy!

 

Rozmawiali: Bartłomiej Hapka i Aleksander Reyman








Poprzedni Następny

Mapa Strony