TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

28.08.2010

Piłkarze po meczu

Maciej Szmatiuk: - Przy stracie gola popełniłem błąd, bo nie dostałem informacji, że ktoś atakuje jeszcze tą piłkę. Tymczasem wyskoczył mi zza pleców Woźniak i straciliśmy głupią bramkę. Wielka szkoda, że nie udało się nam grać całego meczu, tak jak drugą połowę, bo wtedy wynik mógł być inny. W tej przedłużającej się przerwie długo spodziewaliśmy się wznowienia gry, a potem już czekaliśmy na informację o przełożeniu meczu na jutro, a tymczasem kazano nam wyjść na boisko. Mobilizowaliśmy się, że trzeba zaryzykować, bo przegrana 2 czy 3 do zera, to zawsze tylko porażka, więc w drugiej połowie udało się nam przycisnąć i stworzyć kilka dobrych sytuacji, także ja miałem swoją okazję w końcówce, ale się niestety nie udało.

Wojciech Wilczyński: - Długo nam się gra nie układała, więc trudno nam było o bramki. Trochę żałuję, że tak późno dostałem szansę wyjścia na boisko, bardzo chciałem pomóc chłopakom. Wielka szkoda, że po moim wrzucie z autu piłka trafiła tylko w poprzeczkę, ale mówi się trudno.

Norbert Witkowski: - Przy straconej bramce trudno mi jednoznacznie powiedzieć, gdzie popełniliśmy błąd, ale wydaje mi się można było w ogóle uniemożliwić to zagranie piłki w kierunku pola karnego, a potem Maciek chyba nie do końca zdawał sobie sprawę, że ma za plecami jednego z piłkarzy Zagłębia. Wielka szkoda tej bramki, po potem gra przez cała pierwszą połowę nam się nie układała, w ogóle nie realizowaliśmy tego, co sobie założyliśmy. Po tej przydługiej przerwie było już lepiej, ta godzina podziałała na nas chyba uspokajająco, bo wreszcie zaczęliśmy grać, tak jak powinniśmy to robić od początku. Niestety nie udało się nic strzelić, choć były ku temu okazje.







Poprzedni Następny

Mapa Strony