TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

09.06.2010

Nadchodzą lepsze dni dla Arki? (Gazeta Wyborcza)

Felieton Macieja Karolczuka

W poniedziałek Arka ogłosiła, że jej budżet w przyszłym sezonie będzie wyższy o 4 mln zł (zwiększy się do 18 mln). W piłce takie pieniądze nie są kwotą oszałamiającą, ale w dobie wychodzenia z kryzysu każda złotówka się przyda. Jakby wyprzedzając pytania dziennikarzy i spekulacje kibiców, ile z tej kwoty zostanie przeznaczone na transfery, klub zastrzegł w oficjalnym oświadczeniu, że część tych pieniędzy przeznaczy też na szkolenie młodzieży i budowę sieci skautingu. Decyzja rozsądna, ale nierealna, bowiem profesjonalny system szkolenia kosztuje o wiele więcej niż część rzeczonych 4 mln zł. Utrzymanie kilkunastu, czy nawet kilku osób zajmujących się wyszukiwaniem utalentowanej młodzieży, to również sumy idące w grube dziesiątki tysięcy złotych. Sugerowanie, że Arka będzie w stanie sfinansować z nadwyżki budżetowej aż trzy najpilniejsze potrzeby (transfery, skauting i szkolenie młodzieży), to zwykłe mydlenie oczu. Wyjdzie na to, że na każdą z nich zamiast pękatego pliku gotówki zostanie brzęczący bilon.

Dlatego decyzja o zwiększeniu budżetu to moim zdaniem kosztowny, ale niezwykle umiejętny chwyt PR. Oto idzie w świat wiadomość, że jednemu z najbogatszych ludzi w Polsce Ryszardowi Krauzemu nadal zależy na klubie i ludziach, tam pracujących.

Po zabiegach marketingowych czas jednak przejść do realnych działań. Ile pieniędzy Arka wyda na transfery, nie wiadomo. Nie jest tajemnicą, że władze klubu, z dyrektorem Czyżniewskim na czele, polują na piłkarzy, którym kończą się kontrakty, a dodatkowe środki w kasie klubu mogą im w tym pomóc.

Po latach rozrzutności i rażącej niekompetencji władz, przy wyraźnym wotum zaufania Krauzego, w Gdyni kibice mogą liczyć, że dla ich drużyny nadchodzą lepsze dni.

Maciej Karolczuk - Gazeta Wyborcza







Poprzedni Następny

Mapa Strony