TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

21.11.2020

Trenerzy po meczu Resovia - Arka Gdynia

Szkoleniowcy obu drużyn podsumowali przebieg meczu Resovia - Arka na konferencji prasowej. Trener Ireneusz Mamrot cieszył się z 3 punktów i podkreślał dobrą organizację gry żółto-niebieskich. 


Ireneusz Mamrot (Arka Gdynia):

 

- Jestem zadowolony z naszej organizacji gry. Dobrze graliśmy w defensywie i przeciwnik nie stworzył sobie w zasadzie sytuacji. Uczynił to dopiero w ostatniej akcji meczu. My w pierwszej połowie też nie stworzyliśmy zbyt wielu okazji, ale mieliśmy stały fragment gry, po którym piłka została wybita z linii bramkowej oraz dobrą sytuację Rafała Wolsztyńskiego po dośrodkowaniu Mateusza Żebrowskiego. Niestety nie trafił on głową z kilku metrów.

 

W drugiej połowie mieliśmy już więcej sytuacji. Gospodarze musieli zaryzykować, podeszli wyżej i zrobiło się więcej przestrzeni. Wyprowadziliśmy kilka niezłych kontr. Szkoda, że nie zamknęliśmy tego trzecią bramką, bo mecz byłby spokojniejszy. Jednak z boku nasz odbiór był taki, że dobrze bronimy, a przeciwnik nie miał dużo sytuacji. Poza tą bramkową nie przypominam sobie "na gorąco" żadnej innej okazji.

 

Cieszy nas zwycięstwo, bo tutaj się ciężko gra. Wiedzieliśmy, że Resovia jest zespołem dobrze zorganizowanym w defensywie i to się potwierdziło. Bardzo ładne uderzenie z dystansu pozwoliło wyjść na prowadzenie i wówczas grało nam się lepiej.

Mamy w środku pola zawodników dysponujących dobrym uderzeniem. Przy dobrej organizacji przeciwnika w obronie trzeba szukać takich prób, tym bardziej, że ciężko było sobie pozwolić na szybsze granie przy tej nawierzchni. Dlatego też bardzo ważna była ta bramka Adama Dei.

Zawodnicy chcieli zakończyć mecz na zero z tyłu. To jest ważne dla całej drużyny, ja też  jako trener przykładam do tego wagę. Na pewno żałujemy tej straconej bramki, ale z drugiej strony lepiej wygrać 2:1 niż zremisować 0:0.

 

Życzę gospodarzom powodzenia w kolejnych spotkaniach.

 

Szymon Grabowski (Resova): 

- Było to dla nas zagadką, jak będziemy dziś wyglądać pod względem fizycznym po ciężkim meczu z Sandecją. Myślę, że chłopaków trzeba pochwalić i podziękować, gdyż chęci, walkę i determinację było widać od pierwszej minuty. Czasami to ich nastawienie było zachwiane, ale zawodnicy wracali do gry i starali się osiągnąć jak najlepszy wynik.
 
Fajnie rozpoczęliśmy mecz. Był respekt, ale też zawodnicy mieli na tyle dobre podejście, że nie można powiedzieć, że goście w pierwszej połowie posiadali bardzo dużą przewagę. Dobrze się organizowaliśmy w defensywie i mieliśmy kilka fajnych wyjść ofensywnych. Były też momenty, gdy Arka bardziej dochodziła do głosu i niestety uderzenie z dystansu zakończyło się bramką. Było widać różnicę między strzałami z naszej strony i Arki. Nasze próby w pierwszej połowie praktycznie nie trafiały w światło bramki.
 
Wszyscy wiemy, jak zaczęła się druga połowa. Nie chcę tego komentować. Widać było, że z chłopaków trochę uszło powietrzne i trochę czasu musiało upłynąć, by wrócili na właściwe tory. Graliśmy do końca, zdobyliśmy bramkę na 1:2, ale widocznie dziś nie było nas stać na więcej.

kk
 







Poprzedni Następny

Mapa Strony