TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

bo2020

Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

10.05.2020

Michał Kołakowski nowym właścicielem Arki Gdynia

W piątek (8 maja) nowym właścicielem Arki Gdynia został Michał Kołakowski. Jegp firma nabyła 75 procent akcji klubu od Dominika Midaka.

 

Michał Kołakowski to syn znanego menadżera piłkarskiego, Jarosława Kołakowskiego. - Michał (red.) będzie opiekował się klubem od strony prawno-administracyjnej. Ma do tego przygotowanie. Skończył studia prawnicze oraz prawo sportowe na uczelni w Madrycie. Był na stażach w kilku europejskich klubach, ostatnio w Queens Park Rangers - mówi Kołakowski senior w wywiadzie dla weszlo.com

 

W sferze sportowej, to znaczy w budowaniu kadry drużyny, doradzać ma Jarosław Kołakowski, a więc ojciec nowego właściciela Arki. Jak zapewnia, wybory na konkretne pozycje będą wynikać nie z prywatnego interesu, lecz z logiki: - Chcę swoją wiedzę spożytkować w klubie. Moim celem jest zrobienie z Arki klubu poukładanego, z długofalowym planem (...) Chcę logicznych posunięć. Chcę, by całe środowisko gdyńskie miało poczucie, że będziemy dokonywać ruchów na miarę. Mądrych, co ważne sprytnych, z przyszłością - zapewnia Jarosław Kołakowski w rozmowie z weszlo.com

 

Kołakowski senior od lat prowadzi agencję menadżerską KFM. W obecnej Arce nie ma jednak żadnego "swojego" piłkarza. W czasie zimowego okienka agencja KFM pilotowała kilka transferów w ekstraklasie: Omrana Haydarego (z Olimpii Grudziądz do Lechii Gdańsk), Macieja Dąbrowskiego (z Zagłębia Lubin do ŁKS Łódź) czy Mateusza Hołowni (z Legii Warszawa do Wisły Kraków).

 

Z końcem czerwca w Arce wygasa wiele kontraktów. Krótkie umowy dotyczą m.in. Damiana Zbozienia, Rafała Siemaszki, Dawita Schirtladze, Adama Dei czy Luki Maricia.

 

 Jacek Czaplewski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony