Arkowcy bliscy gola byli już w pierwszej połowie, gdy uderzał z dystansu Marko Vejinović. Wówczas Wisłę uratowała poprzeczka. W drugiej części gry do siatki trafiali Maghoma i Skhirtladze, jednak ich gole nie zostały uznane ze względu na pozycję spaloną. Kapitalną formę potwierdził też Pavels Steinbors, który już na początku meczu obronił sytuację "sam na sam" z Pawłem Brożkiem. Arka mogła wygrać wyżej niż 1:0, jednak w 89 min. po strzale Vejinovicia z rzutu wolnego piłka ponownie uderzyła w poprzeczkę.
W Arce najwięcej przebiegł Damian Zbozień (11,49 km),
