TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

img

26.04.2019

Arka Gdynia jednak oddycha. Pokonała Miedź Legnica 2:0

Lotto Ekstraklasa. Pierwszy raz od 26 listopada zwyciężyła Arka Gdynia. U siebie pokonała Miedź Legnica 2:0 (1:0). Po bramce zdobyli Marcus da Silva z rzutu karnego i w doliczonym czasie Marko Vejinović. Dzięki wygranej żółto-niebieska drużyna przynajmniej do spotkania Śląska Wrocław pozostanie na czternastym miejscu z punktem przewagi nad strefą spadkową.
 
Dziewięć porażek i sześć remisów - z taką katastrofalną passą Arka przystąpiła do tego meczu. Może i nie był on meczem "ostatniej szansy", ale na pewno z gatunku tych, których odpuścić po prostu nie wypada. Kolejna wpadka równać mogła się bowiem stracie nawet pięciu punktów do miejsca gwarantującego utrzymanie... W grze Arki od początku dało się dostrzec oznaki nerwowości.
 
Kiepsko w środku pola radził sobie zwłaszcza Michał Nalepa. Ulubieniec kibiców z "Górki" co rusz zaliczał straty i faule. Nie potrafił też dograć żadnej prostopadłej piłki do wysuniętego Macieja Jankowskiego. A czas uciekał. Arka grała słabo, ale Miedź jeszcze słabiej. W 32 minucie Elton Monteiro, ten sam, który w ostatnim bezpośrednim spotkaniu sprokurował jedenastkę, powalił w polu karnym Lukę Zarandię. Karnego na bramkę zamienił Marcus da Silva - ten sam, którego na wiosnę trener Zbigniew Smółka zesłał do czwartoligowych rezerw.
 
Brazylijczyk z polskim paszportem zakomunikował po golu, że razem z żoną spodziewają się dziecka, a następnie podbiegł do ławki uściskać trenera Jacka Zielińskiego. To dzięki niemu został w końcu przywrócony do kadry i wystawiony od początku po raz pierwszy w tym sezonie. W drugiej połowie Miedź przejęła inicjatywę.
 
Statycznie grająca Arka pozwoliła jej gościć na swojej połowie. Dopuszczała również do klarownych okazji. Już krótko po wznowieniu wyrównać powinien wprowadzony Joan Roman. Wtedy i później Arkę uratował jednak Pavels Steinbors. Arka przypieczętowała zwycięstwo w doliczonym czasie. To wtedy wynik ładnym strzałem na 2:0 ustalił Marko Vejinović.
 
Z trybun czwartkowe spotkanie obejrzało 5112 widzów.
 
Jacek Czaplewski
 







Poprzedni Następny

Mapa Strony