TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

22.04.2019

Trenerzy po meczu Górnik - Arka

Po meczu w Zabrzu trener Jacek Zieliński zwracał uwagę na naszą trudną sytuację, ale jednocześnie deklarował, że nasz zespół nie składa broni i zapowiadał walkę o życie w meczu z Miedzią. Trener gospodarzy cieszył się ze zdobytych trzech punktów i podkreślał lepszą grę swojej formacji defensywnej.

 

Jacek Zieliński (Arka): 

 

 

- Bardzo ważny, ale niestety przegrany mecz za nami. Liczyliśmy się z tym, że będzie tu ciężko. Niestety… 15 mecz z rzędu bez zwycięstwa to ciężka sprawa. Chłopacy mają to w głowie, nie dziwię im się. Próbujemy to jakoś zresetować, ale na razie nam się to nie udaje.

 

Mecz był specyficzny, było w nim dużo gry w środku pola. Nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji, nie ma co ukrywać, że nie wiadomo co się działo pod bramką przeciwnika. Nasza siła ognia była znikoma. Jeśli jednak takiego meczu nie można wygrać, to nie można go przegrać.

 

Mieliśmy rozpisane stałe fragmenty gry – wiedzieliśmy kto ma kryć kogo. Nagle jednak powstaje dziura i Zapolnik sam strzela głową. Można powiedzieć, że wtedy było już bardzo ciężko. Górnik był dobrze zorganizowany w defensywie i nie dał nam za dużo pola do manewru. Mieliśmy dwie sytuacje – pierwszą, kiedy źle dograliśmy piłkę i uderzenie Zarandii, które o centymetry ominęło słupek. To jednak za mało atutów, aby wygrać  dzisiejszy mecz.

 

Jesteśmy w naprawdę trudnej sytuacji. Przed nami sześć spotkań, w których musimy wznieść się na wyżyny i dać wszystko, co mamy najlepsze. Nasza sytuacja kadrowa niestety nie jest najlepsza. Kruszymy się. Wypadł Siemaszko, trudno powiedzieć co z Michałem Janotą. Jest trudno, ale nie składamy broni. Chłopcy głów nie opuszczą. Walczymy dalej. Może jest to wyświechtany slogan, ale w czwartek gramy mecz życia i o życie z Miedzią.

 

Marcin Brosz (Górnik):  

 

 

 

- Staraliśmy się robić to, o czym mówiliśmy wcześniej. Chcieliśmy zagrać zdyscyplinowanie z tyłu. Zmieniliśmy proporcje. Nie graliśmy tak dużą liczbą zawodników z przodu, a bardziej skupić na naszych zadaniach defensywnych. Stąd być może nie stwarzaliśmy sobie tylu sytuacji, ile w poprzednich spotkaniach, które rozgrywaliśmy na swoim stadionie. Na etapie, w którym jesteśmy, najważniejsze są klub i praca dla niego.

 

Cieszę się niezmiernie, że w tak trudnym meczu zdobyliśmy 3. punkty. Kluczem do zwycięstwa był dziś dyscyplina i bardzo cieszymy się z tego. Widać coraz większą współpracę, to że czas, który spędzamy ze sobą na treningach i w meczach sprawia, że nasza gra zaczyna się zazębiać i uzupełniać. Widać to w ostatnich dwóch spotkaniach i naszej grze defensywnej. 

 

notował: MU 








Poprzedni Następny

Mapa Strony