TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

21.12.2018

Zawodnicy po meczu Arka Gdynia - Wisła Płock

Arkowcy liczyli na komplet punktów, ale przegrywając 0:2  do przerwy docenili ostatecznie remis. Bolą bramki stracone po stałych fragmentach. Teraz czas na chwilę oddechu, a potem praca i przygotowania do rundy wiosennej. 

 

Adam Marciniak:

 

Mecz na pewno bardzo szalony, początek dobry w naszym wykonaniu, jak na panujące warunki. Prowadziliśmy grę, Wisła nie potrafiła zbliżyć się do naszego pola karnego. Mimo tego przegrywaliśmy 0:2, do straty bramki graliśmy super. Byliśmy stroną zdecydowanie dominującą, ale tak się ułożyło.

 

W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zrobić wszystko, aby odwrócić ten wynik. No i udało się, wydawało się, że jest wszystko okej... Ja jestem mega wkurzony, że nie udało się tego zwycięstwa dowieźć do końca. Ale tak na chłodno, trzeba przyznać, że ten wynik jest sprawiedliwy.

 

My musieliśmy się więcej napracować, aby zdobyć bramki. Wisła praktycznie całe zagrożenie stwarzała po stałych fragmentach. My próbowaliśmy bardziej kombinacyjnych akcji, Wisła natomiast przedostawała się pod naszą bramkę jak najprostszymi sposobami. Ale taka jest piłka, nie ma złotego środka. Czy zdobędziesz bramkę po prostym kopnięciu piłki, czy po finezyjnej akcji to efekt jest taki sam.

 

Ciężko oceniać na gorąco i podsumowywać zdobycz punktową. Na pewno chcielibyśmy tych punktów mieć więcej. Teoretycznie, jeżeli mówimy o przewadze nad strefą spadkową, to ta przewaga jest dosyć wyraźna. Jednak z drugiej strony, dużo też tracimy do 8 miejsca i tutaj ten niedosyt jest dosyć spory.

 

Teraz czekają nas indywidualne treningi, bo dostaliśmy rozpiski i na bieżąco będziemy trenować. Kilka dni wolnego fajnie, ale potem brakuje tego wszystkiego. Im szybciej nam ten czas zleci i wrócimy do zajęć tym lepiej.

 

Michał Nalepa:

 

Mamy jeden punkt, ale mogliśmy dzisiaj wygrać. Nie wiem czy tego remisu nie uznamy za porażkę, chociaż z drugiej strony punkt do punktu i na koniec sezonu może on nam coś dać. Jakkolwiek ten mecz był do wygrania i nie możemy tracić trzech goli ze stałych fragmentów gry. To boli bardzo, bo gramy dobrze, a tracimy bramki ze stałych fragmentów. Podobna sytuacja była w meczu z Cracovią. 

 

Myślę, że biorąc pod uwagę zmiany jakie zaszły u nas w drużynie, jeśli chodzi o skład personalny oraz o system gry to możemy być zadowoleni z tej części sezonu. Jest optymistyczny akcent i perspektywa na to, że może być lepiej. Myślę, że może nie w każdym meczu i nie w każdej akcji, ale gramy coraz lepiej w piłkę i powinno się to podobać kibicom. Może części kibiców nie będzie się podobało to co gramy, ale sądzę, że idziemy w dobrym kierunku i możemy optymistycznie na to wszystko patrzeć.

 

 

Ricardinho (Wisła Płock):

 

Zaczęliśmy dzisiaj dobrze, strzeliliśmy dwie bramki w pierwszej połowie, ale niestety później sami straciliśmy trzy. Na szczęście w końcówce udało nam się doprowadzić do remisu i zdobyć jeden punkt, który w naszej sytuacji jest bardzo ważny.

 

Teraz czeka nas przerwa w rozgrywkach, rozjedziemy się do domów, wyczyścimy głowy i po powrocie będziemy chcieli odwrócić niekorzystną sytuację w tabeli. 

 

Wróciłem do Polski przed tym sezonem, bo chciałem po prostu grać w piłkę. Nie myślałem o tym, że idę do klubu, który w zeszłym sezonie był w czołówce. Dla mnie ważna była sama możliwość gry, bo w zeszłym sezonie nie grałem zbyt dużo. Ja wierzę w nasz zespół i wierzę, że na wiosnę nasza gra będzie dużo lepsza. 

 

Marek Zarzycki, Sebastian Jędrzejewski

 

 WYJĄTKOWE PREZENTY W FANS HOME!!!

 

img

 

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony