TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

21.12.2018

Trenerzy po meczu Arka - Wisła Płock

Trener gości nie mógł pogodzić się z faktem, że jego zespół strzelił 3 bramki na wyjeździe, lecz nie wygrał. Trener Smółka pomimo dużego niedosytu z wyniku, chwalił Arkowców za stworzone sytuacje i chęci do gry.

  

Kibu Vicuna (Wisła P.):

 

 

– Trudno mi wytłumaczyć ten mecz. Nie zaczęliśmy dobrze. Arka była lepsza przez 20 min i stworzyli sobie dobre sytuacje z rzutów wolnych. Potem jednak to my graliśmy lepiej, również ze stałych fragmentów gry i strzeliliśmy bardzo ładne bramki. Było wszystko dobrze.

 

Naprawdę nie wiem dlaczego zagraliśmy tak w drugiej połowie. Już w pierwsze minucie przy bramce Adama Dancha był problem z kryciem. Przy drugiej bramce z resztą też. Podobnie jak z Wisłą Kraków ofiarowaliśmy karny z niczego.

 

 Nie jestem zadowolony z wyniku, ale go szanuje. Nie może tak być, ze strzelamy 3 bramki na wyjeździe i nie wygrywamy. Ta sytuacja znów się powtórzyła, a nie powinna.

 

Zbigniew Smółka (Arka):

–  Przed tymi świątecznymi dniami, mimo daty i warunków na boisku, chyba wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego, jakie widowisko zastaliśmy na boisku. Mieliśmy bardzo dużo pecha w tym wszystkim. Uważam, że także w pierwszej połowie byliśmy zespołem lepszym. To moja indywidualna ocena. 

 

Niestety zdecydowały stałe fragmenty gry. Mówiłem o tym zawodnikom. Mieliśmy też ogromnego pecha, zwłaszcza przy bramce na 3:3 po… rzucie wolnym z połowy. Trzeba być zadowolonym, zwłaszcza w sytuacji, gdy nasi wysocy zawodnicy są kontuzjowani i brakuje nam ich obecności. Mówiliśmy sobie w szatni, że jeśli zdobędziemy tutaj w domu bramkę kontaktową, to możemy zwyciężyć. Tak to się ułożyło i mieliśmy sytuacje, które mogliśmy inaczej sfinalizować.

 

Jest remis, kolejny brak zwycięstwa, kiedy muszę chwalić zawodników za chęci do gry i stwarzanie sytuacji. Czuję bardzo duży niedosyt z remisu, ale mimo wszystko utrzymaliśmy dystans do Płocka i szanujemy to, gdyż po pechowej pierwszej połowie udało się odwrócić się nam losy spotkania, które mogliśmy także wygrać.

 

Wszystkim z żółto-niebieskiej rodziny życzę zdrowych i spokojnych Świąt.

 

 

notował:MU







Poprzedni Następny

Mapa Strony