TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Aktualności

img

01.06.2018

Gdzie Arka musi szukać wzmocnień?

Z Arką pożegnało się już trzech zawodników: Michał Marcjanik i Mateusz Szwoch znaleźli nowych pracodawców, Krzysztof Sobieraj zaś powiesił buty na kołku. Ale to nie koniec. W ciągu najbliższego miesiąca walizki powinno spakować trzech następnych, do których dołączą pewnie kolejni. W najgorszym razie Arkę po sezonie mogłoby opuścić aż 17 graczy. Jak więc będzie wyglądała kadra żółto-niebieskich za sterami Zbigniewa Smółki? Gdzie i dlaczego zespół najbardziej potrzebował będzie wzmocnień?

Bramkarze

Między słupkami gdyńskiej bramki nie dojdzie do żadnych poważnych zmian. Po wielu perturbacjach, medialnych żalach i niezadowoleniu, ostatecznie kontrakt z klubem na swoich warunkach przedłużył bezapelacyjny numer jeden, a więc Pavels Steinbors. Jeśli Łotysz będzie w stanie powtórzyć wyczyny z minionych rozgrywek, o spokój w gdyńskiej bramce nie trzeba się martwić. Kto będzie jego zmiennikiem? To już kwestia drugorzędna, bo choć na razie jest nim Krzysztof Pilarz, to wciąż nie ma nowego kontraktu i może go nie dostać wcale. W odwodzie jest jednak młodziutki Szymon Więckowicz, który piłkarsko w Arce właśnie dorasta.

Obrońcy

W tym wątku zaczynamy dołączać kwestie taktyczne. Smółka to zwolennik ustawienia 3-5-2, w którym do gry potrzeba innych typów graczy niż przy tradycyjnym układzie z czwórką defensorów. Trzech z nich musi pełnić rolę centralnych, a dwóch, którzy na papierze znajdują się już w drugiej linii, rolę tak zwanych wahadeł.


Jedno z dwóch miejsc po boku zajmie Damian Zbozień, który dopiero co przedłużył z Arką kontrakt. Po drugiej stronie naturalnym wyborem wydaje się Adam Marciniak, który rolę mocno zaangażowanego w ofensywę zawodnika nieraz już pełnił za Leszka Ojrzyńskiego. Pytanie tylko, czy ich zmiennicy – odpowiednio Tadeusz Socha i Marcin Warcholak – to zawodnicy, którzy odnaleźliby się w układzie z wahadłowymi, a nie typowymi bocznymi obrońcami?

 

Z całą pewnością natomiast wzmocnień wymaga centrum defensywy. Po odejściu do włoskiego Empoli Michała Marcjanika, Arka straciła swojego sternika. Pozostał jedynie Frederik Helstrup, bowiem pozyskany zimą Achilleas Poungouras nowej umowy w Gdyni nie zobaczy. Nie wiadomo też, jak daleko do optymalnej formy ligowej ma będący z powodu kontuzji pleców już pół roku poza grą Adam Danch. Przy ustawieniu z trzema środkowymi obrońcami, nawet dwóch jeszcze zapewne w Arce nie ma.

Pomocnicy

Przechodzimy do drugiej linii, w której może nastąpić największy przesiew. Pewny przyszłego sezonu w Arce jest tylko jeden zawodnik - Andrij Bohdanow. Do Wisły Płock odszedł już najlepszy strzelec zespołu Mateusz Szwoch, a jeszcze kilku jest niepewnych, których klub chciałby zatrzymać, a kilku niekoniecznie. Do tej pierwszej grupy z pewnością zalicza się Michał Nalepa, którego odejście nie tak dawno wydawało się pewne. Prezes Wojciech Pertkiewicz wciąż jednak stara się przekonać swojego pomocnika, by ten został w Arce z nowym kontraktem.

 

Podobnie sytuacja ma się z Luką Zarandią, tyle tylko, że w jego przypadku nowa umowa to kwestia nieporuszana, gdyż Gruzin ma ją ważną jeszcze przez rok. O skrzydłowego Arki pytają jednak inne, czołowe polskie kluby i może się okazać, że najzwyczajniej w świecie ciężko będzie go w Gdyni zatrzymać. Pytanie też, jaką rolę w układzie 3-5-2 miałby Zarandia pełnić? To ustawienie, z którego ten raczej by się nie ucieszył. W tym układzie rola skrzydłowego ma bowiem zapisane zadania defensywne, a wiemy, że 22-latek nie od nich jest na boisku.

 

Drugą grupę pomocników tworzą ci, którym umowy wygasają na dniach, a ich przedłużenie nie jest teraz dla klubu priorytetem. Z Arki na pewno odejdzie Siergiej Kriwiec, z Antonim Łukasiewiczem klub nie podjął jakichkolwiek rozmów, a z opcji pierwokupu najprawdopodobniej nie skorzysta w przypadku wypożyczonego Patryka Kuna, za którego trzeba by było zapłacić zapewne co najmniej 300-400 tys. zł.

 

W zawieszeniu pozostaje czwórka zawodników, którzy czekają na decyzję nowego szkoleniowca, czy ten wyrazi chęć posiadania ich w drużynie. Są nimi: Yannick Sambea, Grzegorz Piesio, Marcus da Silva oraz Krzysztof Janus.

 

Ubogo może więc stać się w środku pola Arki, ale po wyborach Smółki może się okazać, że i jeszcze na skrzydłach. W tej formacji nadchodzą w Arce duże zmiany.

Napastnicy

Jeśli nowy trener będzie miał w zamiarze utrzymanie liczby czterech napastników i jako piątego juniora Jana Łosia (tak było w ostatnich miesiącach pracy u Leszka Ojrzyńskiego), to już teraz musi się on rozglądać za dwójką nowych snajperów. W klubie zostanie bowiem jedynie Maciej Jankowski i Rafał Siemaszko. Pewniejsze niż podatki jest z kolei odejście Enrique Esquedy, który zapewne w Gdyni się już nie pojawi, a wielce prawdopodobne Rubena Jurado.

 

Arka już prowadzi rozmowy z następcą i miałby nim być Mirko Ivanovski. Sam zawodnik doskonale pamięta wcześniejsze lata gry w Gdyni i bardzo chciałby tu wrócić. Poza tym przemawiają za nim liczby. Pytanie jedynie, czy liczby w rubryce wynagrodzenie na kontrakcie proponowanym przez prezesa Arki podpasują samemu napastnikowi. Bo o to teraz toczy się ta gra.

 

Dawid Kowalski

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony