TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Aktualności

img

11.04.2018

Luka Zarandia strzela gole w dla Arki Gdynia.

O takim wejściu do drużyny marzy niejeden piłkarz. Luka Zarandia w swoim trzecim meczu w gdyńskim zespole strzelił gola na wagę zwycięstwa w finale Pucharu Polski z Lechem Poznań (2:1).

 

Jego wkład w ten sukces Arki był więc niepodważalny. Nie dość, że zdobył bramkę na 2:0 w dogrywce, to jeszcze popisał się akcją, jakiej nie powstydziłby się zawodnik grający w czołowych ligach Europy. Skrzydłowy rozpoczął kilkudziesięciometrowy rajd jeszcze na własnej połowie. Z łatwością minął Łukasza Trałkę, oszukał obronę Kolejorza i strzelił gola.

 

To była dopiero zapowiedź tego, na co stać pomocnika. W tym sezonie gra częściej, więcej i zdobył trzy bramki. W pucharowym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (2:1) trafił do siatki po uderzeniu z dystansu w róg bramki.

 

To jeden z najpiękniejszych goli tej edycji Pucharu Polski. Próbkę swoich umiejętności pokazał także w niedawnym starciu z Koroną Kielce (1:2), w dwumeczu, którego stawką jest awans do finału PP. Na boisko wszedł w drugiej połowie, dziesięć minut przed końcem wykorzystał błąd defensorów gospodarzy, posłał piłkę nad bramkarzem i dał nadzieję gdynianom na drugi kolejny występ w finale rozgrywek. Gruzina określono mianem „piłkarza od pucharów” i specjalistą od pięknych bramek. Cały czas czekał jednak na gola w lidze. Udało się w sobotnich derbach Trójmiasta. Trafienie ma jednak słodko-gorzki smak. Był to gol na 1:4 w przegranym przez Arkę spotkaniu z Lechią Gdańsk (2:4).

 

– Jestem skrzydłowym, a gra na boku pomocy wymaga szybkiej reakcji. Dobrze czuję się w starciach jeden na jednego, gdy mogę się rozpędzić i minąć rywala. Szybka gra to moja specjalność – mówił nam Zarandia po jednym z meczów. Jak widać, dobrze ocenił swoje umiejętności, bo prędkość, oprócz pięknych i ważnych goli, stała się jego wizytówką.

 

Na zrywy Gruzina liczą kibice Arki w piątkowym starciu z Lechią. Fani żółto-niebieskich mają nadzieję, że role się odwrócą i teraz to Luka będzie siał taki popłoch w obronie, jak skrzydłowi gdańszczan, Sławomir Peszko i Lukaš Haraslin, w sobotnim meczu trójmiejskich rywali.

 

Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony