TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

04.04.2018

Piłkarze po meczu: W rewanżu może się zdarzyć wszystko.

Mimo porażki w pierwszym meczu półfinałowym, Arkowcy są optymistami w kwestii awansu do finału. Nikła przegrana, ale ze strzeloną bramką powoduje, że w rewanżu szanse na awans Arki są spore, choć nasi zawodnicy mają świadomość, jak trudny to będzie mecz.

 

 

Fredrik Helstrup (Arka):

 

- Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie dla nas. Korona to bardzo dobry zespół i dziś to potwierdziła. Kwestia awansu pozostaje sprawą otwartą, bo to było dopiero pierwsze spotkanie. Mamy jeszcze mecz u siebie, gdzie mamy duże szanse, aby zapewnić sobie awans. W Gdyni mamy ostatnio bardzo dobre wyniki, więc to z pewnością będzie bardzo interesujące spotkanie, bo jeszcze wszystko może się zdarzyć.

 

Bardzo dobrą zmianę dał dziś Luka, który strzelił ważną bramkę i znacząco zwiększył nasze szanse na awans.

 

W ostatnim meczu odniosłem kontuzję i byłem zmieniony, do tej pory zresztą czuję ból żeber, ale zabiegi naszych masażystów postawiły mnie na nogi i mogłem dziś zagrać. Starałem się grać najlepiej jak potrafię, choć może nie byłem dziś w optymalnej dyspozycji.

 

Przed nami mecz derbowy, to z pewnością bardzo wyjątkowe, ekscytujące spotkanie. Wszyscy na takie mecze czekają i teraz nie jest inaczej. Będzie z pewnością interesująco i myślę, że możemy w tym meczu coś osiągnąć. Póki co, musimy się szybko zregenerować, bo czeka nas z pewnością bardzo ciężkie spotkanie. To derby, a w takich meczach wszystko jest możliwe.

 

 

Krzysztof Pilarz (Arka):

 

- Cieszę się, że mogłem dziś zagrać, bo to mój pierwszy mecz od kilku miesięcy. Szkoda mi dziś bramki, którą Korona strzeliła na 2:0. Piłka szczęśliwie dla nich odbiła się od Kaczarawy, takich bramek zawsze najbardziej żal. Nic nie mogłem przy tym golu zrobić. Przy pierwszym golu udało mi się odbić pierwszy strzał głową, ale potem ciężko było już się zebrać i zdążyć przed Kaczarawą. Będziemy to jeszcze analizować i wtedy będę wiedział więcej, czy mogłem coś przy tych bramkach zrobić. Na ten moment wydaje mi się, że nie.

 

Fajnie, że udało się strzelić tego kontaktowego gola, bo dzięki temu mecz w Gdyni będzie na pewno otwarty i mam nadzieję, że zwycięski dla nas. Będziemy musieli podejść do niego bardzo zmobilizowani. Mam nadzieję, że wtedy będziemy już w górnej ósemce i z pewnością będzie łatwiej skupić się całkowicie na rewanżu z Koroną. Na pewno musimy się przygotować na bardzo ciężkie spotkanie, bo Korona to dobry zespół, ale gramy u siebie i na pewno kibice nam pomogą, aby awansować do finału.

 

AR, Skubi 








Poprzedni Następny

Mapa Strony