TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

20.09.2017

Leszek Ojrzyński, trener Arki Gdynia: Jesteśmy drużyną pucharową.

Arka Gdynia we wtorek po emocjonującym meczu dopiero po dogrywce pokonała I-ligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Głos po tym spotkaniu zabrał Leszek Ojrzyński, trener żółto-niebieskich.

Gdynianie co prawda wyszli na prowadzenie już w 14. minucie po trafieniu Grzegorza Piesio, ale już sześć minut później Podbeskidzie wyrównało, a przez całą pierwszą połowę gra Arki wyglądała po prostu słabo.
 
- W pierwszej połowie nie wyszliśmy na boisko. Co prawda strzeliliśmy na 1:0, ale wyglądało to momentami tragicznie. Myślę, że wiem jaki jest tego powód. Wczoraj 12 godzin byliśmy w podróży - mówi Ojrzyński. W drugiej odsłonie żółto-niebiescy grali już znacznie lepiej i dominowali na boisku.
 
- Pewne rzeczy skorygowaliśmy w przerwie i druga połowa była już koncertowa. Praktycznie cała rozgrywała się na połowie Podbeskidzia, choć trzeba było zachować przez cały czas czujność i uważać np. na stałe fragmenty gry. Doszło do dogrywki, w której podobnie jak w finale Pucharu Polski, Luka Zarandia zdobył fantastyczną bramkę i gramy dalej w Pucharze Polski. Gratulacje też dla Podbeskidzia, bo gospodarze bardzo wysoko postawili nam poprzeczkę - opowiada trener Arki. Gdynianie są obrońcami trofeum Pucharu Polski i chcieliby ponownie wznieść do góry to trofeum.
 
- Jesteśmy drużyną pucharową i w tych pucharach przeżywamy emocje. W finale Pucharu Polski wygrywamy po dogrywce, Superpuchar po karnych, potem puchary europejskie, a ze Śląskiem odwracamy losy spotkania. Dziś mieliśmy kolejne emocjonujące spotkanie. Było dużo emocji, najważniejsze że zwycięskich. Teraz czekamy na kolejną rundę, gdzie będzie już dwumecz - tłumaczy Ojrzyński. Minimalna wygrana po dogrywce z I-ligowcem nie jest jednak wynikiem, po którym można popaść w zachwyt.
 
- Ważne, że są zwycięstwa, nawet po takich bojach, bo dużo nas to spotkanie kosztowało. Drużyna Podbeskidzia była blisko, ale całe szczęście, że to Arka gra dalej. Teraz musimy się szybko zregenerować, bo w piątek gramy bardzo ważne spotkanie z Piastem - mówi opiekun żółto-niebieskich.

KM







Poprzedni Następny

Mapa Strony