TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

15.09.2017

Leszek Ojrzyński szuka alternatywy dla Piesia i Kuna.

Największym zmartwieniem Leszka Ojrzyńskiego, trenera Arki Gdynia przed piątkowym meczem z Zagłębiem Lubin jest znalezienie alternatywy dla Grzegorza Piesia i Patryka Kuna.

 

 Piesio pauzuje za żółte kartki. Kun wciąż wyłączony jest z treningów z pełnym obciążeniem. Skrzydłowy zmaga się urazem od pojedynku z Lechem Poznań (0:3).

 

- To są nasi ważni skrzydłowi, którzy od początku tego sezonu rozegrali dużo meczów. Mamy w zanadrzu inne warianty. Mam nadzieję, że zmiennicy dobrze się spiszą. Czy stabilizacja będzie ciągła? Wszystko determinują wynik i gra. Mam w kim wybierać, bo do treningów wrócili już Tadeusz Socha i Michał Żebrakowski – mówi trener Leszek Ojrzyński.

 

Po ostatnim spotkaniu z Wisłą Kraków 3:1, trener gdynian cieszył się, że wróciła Arka energetyczna. Taką Arkę chce też widzieć w Zagłębiem.

 

- Musimy kontynuować grę z zębem i wiarą. Marzy mi się spokojny mecz... Ale marzenie to jedno, drugie to wynik na zegarze po 90 minucie. Przyjeżdża do nas jeden z lepszych zespołów w Polsce. Wisła też jest drużyną tego pokroju, a nam z takim przeciwnikiem często lepiej się gra - dodaje Ojrzyński, który musi popracować nad formą swoich napastników. Gracze przedniej formacje strzelili dla Arki trzy z siedmiu goli w tym sezonie (dwa Ruben Jurado, jeden Rafał Siemaszko, który często wchodzi z ławki). Statystyki podreperowali dopiero w starciu z krakowianami.

 

- Lepiej, że odpalili teraz niż później. We wcześniejszych meczach nasi napastnicy mieli akcenty w ofensywie. Siemaszko strzelił dwa gole w Pucharze Polski ze Śląskiem Wrocław. Zawodzi skuteczność. Jeśli wykorzystamy większość z sytuacji, które mamy, to będziemy wygrywać. Najważniejsze, że zdołaliśmy się przełamać – podkreśla Ojrzyński.

 

Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony