TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport Wirtualna wycieczka

Aktualności

08.09.2017

Trenerzy po meczu Arka - Wisła Kraków.

Duże zaangażowanie, determinacja i walka - te czynniki, zdaniem trenera Leszka Ojrzyńskiego, doprowadziły Arkę do ważnego zwycięstwa nad Wisłą. Z kolei szkoleniowiec gości Kiko Ramirez przyznał, że to żółto-niebiescy byli drużyną skuteczniejszą i dlatego cieszą się dziś z kompletu punktów.

 

Kiko Ramirez (Wisła Kraków):

 

- W tym meczu jako pierwsi zdobyliśmy bramkę, jednak potem było kilka minut, w których stworzyliśmy kilka sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Z kolei Arka stworzyła sobie sytuacje, które wykorzystała i doprowadziła do zdobycia bramek. Trafiliśmy na bardzo skutecznego rywala. Nam tego dzisiaj brakowało, nie było skuteczności i precyzji. Po raz trzeci w meczu na wyjeździe tracimy trzy bramki. Musimy się w tym elemencie poprawić.  

 

Leszek Ojrzyński (Arka):

 

- Wielka ulga i duże szczęście. Życzyliśmy sobie Arki walczącej i energetycznej - to się dzisiaj sprawdziło. Mecz się dla nas źle rozpoczął, goniliśmy wynik, ale charakter i determinacja pozwoliły, by odrobić straty, a potem jeszcze coś dołożyć i wygrać. Uczulaliśmy zawodników, że Wisła wcześniej wygrywała trzy mecze w ostatnich 5 minutach. Dobrze, że mieliśmy zaliczkę bramkową, bo w końcówce niektórzy zawodnicy mieli już problemy kondycyjne.  Cieszę się, że napastnicy strzelili bramki. Podobnie jak rok temu, z Wisłą trafił też Yannick. Teraz czekamy na kolejne spotkanie.

 

Drużyna dobrze zareagowała na stratę bramki. Czuło się, że jeśli Wisła nas nie ukłuje po raz drugi i strzelimy bramkę, to pójdziemy za ciosem. To się sprawdziło. W przerwie zmieniliśmy stopera. Krzysiek Sobieraj wszedł za Frederika Helstrupa, który ucierpiał w starciu z rywalem. Plan był początkowo nieco inny, bo chcieliśmy jeszcze wzmocnić atak, ale nie zawsze wszystko układa się zgodnie z założeniami.

 

Obyśmy z podobnym nastawieniem zagrali za tydzień, bo przyjeżdża bardzo mocna drużyna. Dziś Zagłębie  zremisowało 2:2, choć prowadziło 2:0 i pewnie będzie chciało to odbić. Ponadto, będzie chciało nam się zrewanżować za porażkę w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Od poniedziałku zaczynamy akcję Zagłębie Lubin.

 

Przed stratą bramki to my byliśmy 6-7 zawodnikami w polu karnym rywala. Po chwili Buchalik wznowił grę, Carlitos rozegrał, a Małecki popisał się pięknym strzałem. Jutro o 9 się spotykamy i przeanalizujemy to spotkanie.

 

Każdy mecz jest inny, rozważaliśmy różne warianty. Adam Marciniak zagrał dobrze na lewej obronie. Wiedzieliśmy, że będzie rywalizował tam o miejsce z Marcinem Warcholakiem. Zaliczył asystę, podobnie jak w Pucharze Polski przy golu Siemaszki, czy w meczu ze Śląskiem, gdy dośrodkował do Kuna. Wiedziałem, że Adam bardziej naturalnie czuje się na boku obrony, ale wcześniej harował w środku pola, bo tam mieliśmy problemy. Teraz ten środek wygląda inaczej, bo jest dużo więcej opcji. Ważne, że na lewą obronę mamy dwóch lewonożnych zawodników.

 

 

BILETY NA ZAGŁĘBIE LUBIN!

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/bilet_lotto1_3d1f3c8fe2373f0d6b6c82d4a0dbc79a.jpg

 

 

Zachęcamy do zakupu biletów w punktach sprzedaży, których pełna lista znajduje się TUTAJ oraz poprzez stronę internetową.

 

http://arka.gdynia.pl/images/galeria_zdjecie/big/BILETY_c199ddb88db1a112e1578518ccb531fe.jpg







Poprzedni Następny

Mapa Strony