TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

img

05.12.2016

Šteinbors wiecznie drugi. Kiedy wstanie z ławki Arki?

31-latek przegrywa w Arce rywalizację z Konradem Jałochą. Rezerwowym jest także w reprezentacji Łotwy. Pavels Šteinbors w tym sezonie rozegrał pięć meczów - wszystkie w Pucharze Polski. Bronił w spotkaniach przeciwko Romincie Gołdap (4:1), Olimpii Zambrów (1:0), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (2:1) i w obu pojedynkach z Drutex Bytovią (1:2, 1:0).

 

W ekstraklasie niekwestionowanym numerem w gdyńskiej bramce jest bowiem Konrad Jałocha.

 

- Taka jest piłka. Muszę robić swoje i cierpliwie czekać na szansę - mówi "PS" Łotysz, który ma sporą zasługę w tym, że Arka awansowała do półfinału pucharu. W 1/8 przy stanie 2:1 dla Arki obronił rzut karny obrońcy KSZO Klaudiusza Łatkowskiego.

 

- Nie wiem czy gra w Pucharze Polski otworzy mi furtkę do pierwszego składu. Prawda jest taka, że Konrad na treningach wygląda bardzo dobrze. Jestem jednak gotowy do gry w lidze od pierwszych minut - dodaje Šteinbors.

 

Brakuje mu lat

W reprezentacji były golkiper Górnika Zabrze ma identyczną sytuację, co w Arce. Musi pogodzić się rolą tego drugiego. Tylko jakiś kataklizm sprawi, że na ławce usiądzie Andris Vanins. - Mimo to jestem na każde skinienie selekcjonera. Trener Marians Pahars chwali mnie po każdym zgrupowaniu. Mówi, że jestem w dobrej formie - podkreśla bramkarz żółto-niebieskich.

 

- Na Łotwie mamy taką filozofię, że broni u nas ten najbardziej doświadczony. Dopóki Vanins nie zakończy kariery, dopóty nikt inny go nie wygryzie. Rok temu byłem przy nim młody i muszę poczekać na swoją kolej - śmieje się Šteinbors, który do młodzieniaszków przecież nie należy (rocznik 85).

 

- Przed Vaninsem w reprezentacji bronił Aleksandrs Kolinko. Przestał grać w kadrze w wieku 38 lat. Andris ma "dopiero" 36 lat. Jestem zadowolony z tego, że nie gram w lidze, a dostaję powołania. W reprezentacji czuję się jak w wielkiej rodzinie. Wiem, że nasi trenerzy obserwują ligę polską i to jak radzę sobie w Arce. Pytają mnie dlaczego nie bronię. A ja odpowiadam: To dlatego, że mój konkurent, Konrad spisuje się bez zarzutu - dodaje golkiper gdynian.

 

W listopadzie Łotysze grali w Faro z mistrzem Europy, Portugalią. Przegrali 1:4, choć wstydu sobie nie przynieśli. Napędzili stracha faworyzowanym rywalom.

 

- Przez jakiś czas było 1:1... Super sprawa, że strzeliliśmy gola, w końcu Portugalia to inny poziom, światowy top. To było dla nas cenne doświadczenie. Cieszę się, bo miałem okazję wymienić się uściskiem dłoni z Cristiano Ronaldo - opowiada Šteinbors.

 

W poniedziałek 31-latek wraca na Cichą. Gdy był bramkarzem Górnika, na stadionie Ruchu wystąpił dwa razy. - Raz przegraliśmy 1:2 i raz wygraliśmy 2:1 - wspomina.

 

- Gdybym zagrał z Ruchem byłby to dla mnie dodatkowy smaczek. To moje małe derby, w końcu grałem w Górniku. Nie mam pojęcia czy mnie jeszcze pamiętają tam. Ale pamiętam, że kibice Niebieskich bardzo na mnie wtedy gwizdali, zresztą jak na wszystkich górników - podkreśla bramkarz Arki.

 

Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony