TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

15.10.2016

Piłkarze po meczu: Sprawiedliwy remis.

Po przerwie reprezentacyjnej Arka zremisowała bezbramkowo z Górnikiem Łęczna. Obie drużyny stworzyły sobie w tym spotkaniu dogodne sytuacje do zdobycia bramki. Jednak brakowało skuteczności i bardzo dobrze spisywali się bramkarze obu ekip.

 

 

Dominik Hofbauer:

- Myślę, że najważniejsza jest drużyna. Mecz rozpoczęliśmy bardzo dobrze, mieliśmy swoje sytuacje, jednak nie strzeliliśmy bramki. W drugiej połowie to my mieliśmy szczęście, gospodarze nie potrafili wykorzystać stworzonych sytuacji. Myślę, że z przebiegu spotkania punkt dla nas jest dobry.

 

Grając momentami jako rozgrywający, muszę się lepiej poznać z drużyną, żeby wiedzieć jak każdy się porusza na boisku. To wszystko powinno wychodzić automatycznie, ale myślę że to przyjdzie z czasem. Ja czuję się bardzo dobrze fizycznie, jestem przygotowany do grania, a z każdym meczem będzie lepiej.

 

 

Paweł Abbott:

- Miałem dziś bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki, podobnie jak z Piastem, może kąt był ostrzejszy. Niestety nie udało się, to był mecz w którym bramkarze pokazali się z dobrej strony. Z naszej strony Konrad wybronił nam kolejny mecz. Ewidentnie widać, że dzięki niemu mamy punkt.

Widać, że brakuje nam zrozumienia z Dominikiem, ale to dopiero początki. Na to przyjdzie jeszcze czas, musimy pokazywać na boisku, że zaczynamy się rozumieć.

 

Myślę, że remis w tym spotkaniu był sprawiedliwy. Obie drużyny miały swoje sytuacje, Łęczna być może miała lepsze okazje. Linia obrony zagrała bardzo dobrze, Sobi jak i Marcjanik zagrali bardzo dobre zawody.

 

Miroslav Bożok:

- Z przebiegu meczu, remis zasłużony, musimy go szanować. W Łęcznej zostało mi dużo znajomych, cieszę się, że tak dobrze mnie wspominają. Ja również dobrze wspominam grę w Górniku. Przed meczem była chwila na porozmawianie z Maciejem Szmatiukiem.

 

 

Seba, rozmawiał: Skubi 








Poprzedni Następny

Mapa Strony