TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

18.09.2016

Były kolega klubowy o Hofbauerze.

Tomasz Wisio, który grał w jednej drużynie z nowym piłkarzem gdynian Dominikiem Hofbauerem, uważa, że na tym transferze Arka może tylko zyskać.

Hofbauer kilka dni temu podpisał z Arką roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy. To piłkarz, który zabezpiecza kilka pozycji. – Jest ofensywnie usposobionym zawodnikiem. Dużo widzi. Ma dobry przegląd pola. Może grać na szóstce i ósemce. U nas w zespole grał na lewej pomocy. Z przymusu trener wystawiał go też na lewej obronie – mówi w rozmowie z "PS" Tomasz Wisio, kolega Hofbauera z czasów St. Polten.

W klubie z północno–wschodniej Austrii nowy piłkarz Arki rozegrał 83 mecze. Strzelił osiem goli i miał 14 asyst. W sezonie 2013/14 zaliczył cztery występy w Lidze Europy. Przez dwa lata jego klubowym kolegą był Wisio, który wprowadził go do zespołu. – To bardzo pozytywna osoba. Chłopak, który lubi ciężko pracować. Nie ma w zwyczaju narzekać na treningi. Jest silny fizycznie i psychicznie. Ma bardzo dobrą lewą nogę. Potrafi to wykorzystać w stałych fragmentach gry. Zagrywa dobre piłki z rzutów wolnych i rożnych. Dziwię się, że nie zrobił wielkiej kariery, bo miał papiery na bardzo dobrego piłkarza – przekonuje Wisio.

– W tamtym czasie pod moimi skrzydłami było wielu młodych piłkarzy. Byłem wtedy najstarszym zawodnikiem w zespole i dbałem o dobry kontakt z młodymi. Z Dominikiem dużo rozmawialiśmy. Zawsze mówiłem mu wszystko prosto w oczy. Trzymałem go w ryzach. Po dobrym meczu potrafiłem go pochwalić, ale też robiłem to w taki sposób, aby za bardzo "nie odleciał" – dodaje 34–latek.

Hofbauer w młodości uważany był za spory talent austriackiej piłki. Próbował swoich sił w Anglii. W rezerwach Aston Villi (sezon 2009/10) wystąpił w 13 meczach i zdobył dwie bramki. Potem szukał szczęścia w ojczyźnie. Związał się z Rapidem Wiedeń, w którym się jednak nie przebił. W barwach SC Wiener Neustadt i SC Reindorf Altach rozegrał 62 mecze w austriackiej Bundeslidze.

– Wiem, że bardzo chciał wrócić do Anglii. Miał predyspozycje ku temu by sprawdzić się w wyspiarskim stylu gry. Niestety był już w takim wieku, że marzenie musiał porzucić, tym bardziej że grał w II lidze austriackiej. O Aston Villi dużo mi opowiadał. Żałował, że ta przygoda trwała tak krótko – opowiada Wisio, i tłumaczy co stanęło na przeszkodzie do wielkiej kariery Hofbauera.

 

– Czasem tak to jest, że nie w porę trafisz na trenera, który odpowiednio cię poprowadzi. Zwłaszcza gdy jesteś młody. Dominika w młodości trapiły także kontuzje. Jestem pewien, że gdy tylko będzie w pełni zdrowia i przepracuje z Arką kilka, kilkanaście tygodni, będzie wzmocnieniem zespołu.

Kontuzja dopadła też Hofbauera na początku pobytu w St. Polten.

 

– Miał pecha. Ciężko pracował aby wrócić do pełnej sprawności po kontuzji. Była zimą. Trenowaliśmy na zamarzniętym boisku. Traf chciał, że na jednym z ostatnich treningów poślizgnął się. Uraz się odnowił. Zimę miał z głowy. Cały styczeń się leczył – mówi Wisio, który uważa, że 25–letni pomocnik będzie ciekawą alternatywą w środku pomocy dla Antoniego Łukasiewicza, Yannicka Kakoko, Adama Marciniaka.

 

– Arka może mieć z niego sporo pożytku – przekonuje.

 

Autor: Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony