TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

24.08.2016

Zszokowany Marciniak. "Twitter oszalał!"

– Po meczu z Legią w Warszawie spędziłem kilka godzin na Twitterze, odpowiadając na wszystkie powiadomienia – mówi "PS" piłkarz Arki Gdynia Adam Marciniak.

 

Nadszedł dzień, w którym Adam przyćmił Szymona Marciniaka – napisał dziennikarz Canal+ Tomasz Smokowski. Odniósł się w ten sposób do świetnego występu byłego zawodnika m.in. Górnika Zabrze i Cracovii w stolicy. Adam Marciniak pierwszy raz w karierze strzelił dwa gole w meczu, a Arka pierwszy raz w historii wygrała z Legią w Warszawie (3:1). – Piszemy nową historię – mówi 28-letni bohater gdynian.

 

Twitter oszalał

 

Marciniak znany jest z upodobań do Twittera. Sobotnim meczem przebił jednak wszystko, nawet swoje najbardziej błyskotliwe wpisy. – Gratulacje płynęły zewsząd, od rodziny, znajomych. Miałem mnóstwo powiadomień. Kilka godzin spędziłem na odpisywanie. Nie chciałem wyjść na buca, który nagle przestał odpowiadać, bo wyszedł mu mecz z Legią – podkreśla Marciniak, który nie ma problemu ze wskazaniem swojego najlepszego meczu w ekstraklasie: – Legia to Legia. Mistrz Polski. Klub, który niebawem grać będzie w Lidze Mistrzów. Podejrzewam, że w karierze każdego z nas było to jedno z ważniejszych zwycięstw.

 

Piłkarz Arki zaskoczył swoją reakcją po golach. – Nie jestem przyzwyczajony do strzelania goli, dlatego nie wiedziałem, jak się zachować. Raz na jakiś czas zdobędę bramkę, a tu taki szok. „I co teraz zrobić?” – pomyślałem. Rozumiem jeden gol, ale dwa?! Zastanawiałem się: „Co tu jest grane?”.

 

Arka po zwycięstwie nad Legią przez chwilę była nawet liderem ekstraklasy. – Chłodne głowy to podstawa. Za nami dopiero sześć kolejek. Nie będziemy się głaskać i mówić, jacy to jesteśmy dobrzy. Czeka nas dużo pracy – zaznacza Marciniak.

 

Piłkarz przekonuje, że nigdzie nie czuł się tak dopasowany do zespołu, jak w Gdyni. – Każdy zawodnik Arki powtarza, że gra w drużynie, w której jest świetna atmosfera. Jest w tym dużo prawdy. Byłem w wielu zespołach i muszę przyznać, że w szatni Arki jest coś wyjątkowego. Jestem tutaj miesiąc, a czuję się jakbym był kilka lat. Uwielbiam przebywać z tymi chłopakami. Aż chce się przychodzić do roboty, bo to wielka przyjemność – uważa bohater sobotniego wieczoru na Łazienkowskiej.

 

Waleczne serca

– Nie wiem, czy teraz rywale będą podchodzić do Arki z jeszcze większym szacunkiem. Bardziej chodzi o nasze nastawienie. A to się nie zmienia – dajemy z siebie maksa. Uważam, że oprócz kilku wyróżniających się piłkarzy w naszej ekstraklasie, reszta jest na podobnym poziomie. Dlatego wygrana zależy od tego, ile serca włożysz w mecz. W mojej drużynie jest wielka moc i ogromna wola walki. Każdemu z nas niesamowicie zależy, żeby z Arką dokonać czegoś fajnego – dodaje Marciniak.

 

LICZBY:

7 GOLI w ekstraklasie strzelił Marciniak. Po dwa w Arce, Cracovii i Górniku Zabrze, jednego w ŁKS Łódź
3291 OSÓB obserwuje konto Marciniaka na Twitterze.

 

Autor: Piotr Wiśniewski








Poprzedni Następny

Mapa Strony