TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan

Aktualności

img

10.05.2016

Będzie feta po ostatnim gwizdku?

Już dzisiaj kibice w Gdyni mogą mieć powód do świętowania, bowiem Arkowcy drugi raz staną przed szansą na awans w obecnym sezonie. O godzinie 20:30 Arka Gdynia podejmie na własnym stadionie Drutex-Bytovię Bytów w ramach 30. kolejki I Ligi. Prawo do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej może zostać zapewnione miesiąc przed końcem sezonu. Żaden z wcześniejszych awansów nie był wywalczony w tak przekonującym stylu.

Żółto-niebiescy okupują pierwsze miejsce tabeli z dorobkiem 60. punktów. Podopieczni Grzegorza Nicińskiego kontynuują rekordową serię meczów bez porażki, która przed dzisiejszym spotkaniem wynosi 15. Wiosną na swoim obiekcie Arkowcy dwukrotnie wygrali i dwukrotnie zremisowali.
 
Szkoleniowiec gdynian w każdym wywiadzie podkreśla, że czas na świętowanie będzie po meczu z Chrobrym Głogów, teraz zawodnicy oraz zarząd skupiają się na meczach ligowych. Grzegorz Niciński do dyspozycji nie będzie mieć pauzującego za kartki Michała Marcjanika oraz kontuzjowanego Pawła Abbotta. Natomiast do kadry wraca Marcus Da Silva oraz Krzysztof Sobieraj. Bytowianie po serii dobrych występów w rundzie wiosennej awansowali na 5. miejsce w tabeli. Od pierwszego meczu po przerwie zimowej Drutex Bytovia zanotowała pięć zwycięstw, trzy remisy oraz dwie porażki. Najważniejszym ogniwem w kadrze Tomasza Kafarskiego jest Janusz Surdykowski, który w obecnym sezonie zdobył 13 bramek i jest poważnym kandydatem do zdobycia korony króla strzelców.
 
Szkoleniowiec Bytovii Bytów ma sposób na Arkę Gdynia. Jego podopieczni grali z Arkowcami w meczach o punkty trzykrotnie, dwukrotnie padł remis, a raz górą byli bytowianie. Żółto-niebieskim do upragnionego awansu potrzebny jest tylko punkt, ale wszyscy w klubie podkreślają, że o świętowaniu nikt na chwilę obecną nie myśli. Do końca sezonu zostały jeszcze cztery spotkania, a piłkarze skupiają się na każdym kolejnym meczu. Mimo, że Arka ma bardzo dużą przewagę nad drużynami ją goniącymi, to nikt nie lekceważy dzisiejszego rywala, tym bardziej, że wiosną radzi sobie bardzo dobrze.

Marco Cybulski







Poprzedni Następny

Mapa Strony