TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan

Aktualności

29.08.2015

Piłkarze po meczu: Jeden punkt to słaby wynik.

Po 3 spotkaniach bez wygranej, w tym dwóch w Gdyni nasi zawodnicy widzą potrzebę poszukania przyczyn ostatnich niepowodzeń. Mają nadzieję, że okazją na przełamanie będzie pojedynek na wyjeździe z Pogonią Siedlce. 

 

 

Konrad Jałocha (Arka):

 

W sytuacji bramkowej dla Kluczborka piłka zagrana w pole karne była bardzo trudna, bo zagrana dokładnie pomiędzy bramkarza, a obrońców, dlatego uważam, że odbijając ją w ten sposób zrobiłem dobrze. Gdzieś po prostu zabrakło asekuracji. Nie chcę jednoznacznie stwierdzać, że zrobiłem wszystko jak należy, ale przy takim zagraniu to po prostu jedna z najtrudniejszych dla bramkarza sytuacji do oceny, dlatego przedłużając ją gdzieś w bok, to było chyba optymalne rozwiązanie.

 

Nie ma co mówić, że Kluczbork nie wiadomo ile sytuacji dzisiaj stworzył... Przy wszystkich sytuacjach ja jestem od tego, żeby bronić. Nie uważam, żeby nasza obrona zagrała źle, a poza tym to my mieliśmy sytuację na 2:0 i powinniśmy grać sobie spokojnie. Tak się nie stało i po raz kolejny nie możemy być zadowoleni.

 

Nie możemy jednak też się załamać i nie wiadomo czego wymyślać. Za tydzień mamy kolejny mecz i znów musimy pokazać, że potrafimy grać. Tak zresztą było na początku sezonu, a teraz przytrafiły nam się takie mecze, z których musimy wyciągnąć wnioski i nie ma co oglądać się za siebie.

 

 

Tadeusz Socha (Arka):

 

Dwa spotkania u siebie , tylko jeden punkt. To dla nas tragiczny wynik. Gramy na swoim stadionie, na dobrej płycie i nie potrafimy wygrać.  Po 2 meczach zostaje tutaj zaledwie 1 punkt. To bardzo, bardzo słaby wynik…  Trzeba więc zrobić teraz 3 punkty na wyjeździe.

 

Własny stadion to powinien być zawsze atut. Na takiej murawie , przy takiej publiczności  powinniśmy bez dwóch zdań wygrywać mecze. Nie ma co do tego wątpliwości.  Tu nie ma żadnych  argumentów, aby usprawiedliwiać brak zwycięstw.

 

Przy straconej bramce byliśmy spóźnieni. W całym spotkaniu byliśmy o pół tempa za rywalem.  W tej akcji było podobnie.  Najpierw mogliśmy przecież zablokować rywala przy centrostrzale, potem przy wrzutce, a także samego strzału mozna było uniknać,  gdyż w polu karnym byliśmy w przewadze.

 

W poprzednim spotkaniu z Wigrami nie mieliśmy tego typu problemów. 1 połowa była bardzo dobra, druga była słabsza.  Teraz zabrakło pressingu każdego zawodnika w swoim polu.

 

Nie mam jednak pojęcia gdzie leży problem. Wszystkie zespoły grały w układzie środa- sobota, rywale wręcz mieli za sobą długie podróże . To jest jedna z takich sytuacji gdy piłkarze wraz z trenerami muszą się zastanowić  i znaleźć sposób , aby zacząć robić znowu punkty. Inaczej sobie tego nie wyobrażam .

 

Szymon Sobczak (MKS Kluczbork):

 

Nie można patrzeć na nas tylko pod kątem oceny bieniaminka. My dziś nie wykorzystaliśmy wszystkich swoich sytuacji, a było ich  sporo. Nas interesowały tu trzy punkty, więc jest niedosyt. Zdobyliśmy jednak punkt, to jest zawsze punkt na wyjeździe i skupiamy się już na następnym meczu. Przeanalizujemy dokładnie dzisiejsze spotkanie, aby w następnym zagrać jeszcze lepiej.

 

Dzisiejszy mecz też analizowaliśmy, to było zadanie sztabu trenerskiego, a my zrobiliśmy po prostu swoje. Zabrakło tylko jednej wykorzystanej sytuacji, aby wywieźć stąd trzy punkty.

 

Arka miała też swoją sytuację na 2:0 i ten mecz też mógł się potoczyć inaczej, ale wiemy jaka jest piłka. Jedna sytuacja może odmienić losy meczu: oni nie strzelili, a nam się udało. Myślę, że kibicom mógł się ten mecz podobać, bo do końca był to wyrównany pojedynek. Czujemy niedosyt, Arka na pewno też, pozostaje wszystkim skupić się na następnych meczach.   

 

rozmawiali: skubi, tr

 








Poprzedni Następny

Mapa Strony