TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport
gdyniasport
bo2020

Aktualności

img

18.05.2015

Trener Niciński po meczu w Siedlcach.

W meczu z Pogonią Arka zdobyła po raz drugi na wyjeździe 4 bramki. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania prowadziła 4:2 i wydawało się, że zdobędzie 3 punkty.  Końcówka to jednak zryw gospodarzy i doprowadzenie do remisu .

 

Poprosiliśmy trenera Grzegorza Nicińskiego o ocenę tego meczu: 

 

Kibic, który przyszedł na stadion spędził 2 godziny pełne emocji.  Jeśli chodzi o nas mieliśmy wszystko w swoich rękach. Mecz był otwarty . Prowadząc 1:0 i 4:2 daliśmy sobie strzelić jednak bramki  i to nas boli. Klasowy zespół powinien  taki wynik kontrolować do końca. Praktycznie prowadząc 4:2 mieliśmy sytuację na 5:2 i powinno być po meczu.  Stało się inaczej. Jeszcze przy stanie 4:4 mieliśmy kolejne szanse  i na pewno te punkty stracone  nas bolą. Wydawało się, że po 2 porażkach mamy wszystko pod kontrolą, a tak ponownie nasze błędy spowodowały, że nie wywieźliśmy 3 punktów.

 

Dlaczego tak się stało?

 

Rywale mieli generalnie świadomość, że aby jeszcze liczyć się w walce o utrzymanie  muszą ten mecz wygrać.  Dlatego mecz był otwarty z obu stron. Na pewno bramka  na 3:4 dodała im jeszcze skrzydeł.  Czwarta  padła w zamieszaniu, przy naszej przewadze liczebnej w polu karnym . To boli.  Tak nie powinno być. To zbyt nonszalancka nasza gra i przekonanie, że po strzeleniu 3 bramek wychodząc ze stanu 1:2 na 4:2 już nic nie może się nam stać . Zabrakło chłodnej głowy , konsekwencji  w grze. Taki zespół jak my nie powinien dać wydrzeć sobie tych 3 punktów.

 

Teraz przed Arką mecz z liderem.

 

Mecz z Lubinem będzie zupełnie inny. Teraz graliśmy z zespołem, który walczył o życie, a teraz zagramy z Zagłębiem, które już ociera się o Ekstraklasę.  Myślę, że kultura grania, mecz będzie na dobrym poziomie, a my będziemy musieli się temu przeciwstawić.

 

Mamy mniej czasu na regenerację. Zagłębie grało w piątek, my w niedzielę. Wróciliśmy późno w nocy , ale zrobimy wszystko, aby być w pełnej gotowości na mecz przed naszą publicznością.

 

Nie zagra Antek Łukasiewicz za kartki. Trudno. To jest szansa dla następnych zawodników.

 

tryb








Poprzedni Następny

Mapa Strony