TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
statystyki
chignahuapan
Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
gdyniasport

Aktualności

img

30.01.2015

Trener Arki o kontrakcie w Katarze.

Kolejny przedstawiciel Arki wyleciał pracować w Katarze. Michał Chamera udał się do kraju, który w ostatnich latach zakochał się w piłce nożnej, a w 2022 roku zorganizuje futbolowe mistrzostwa świata. - Praca w Muaither Sport Club oraz Aspire Academy pomoże mi w rozwoju trenerskim oraz naukowym. Do drugiego z miejsc wciąż przyjeżdżają najbardziej znani trenerzy. Spotkać tam Pepa Guardiolę czy Jose Mourinho będzie bezcennym doświadczeniem - mówi dotychczasowy trener-koordynator bramkarzy w gdyński klubie.


Od 2013 roku w Katarze pracuje Wojciech Ignatiuk. Po trzech sezonach pracy z seniorami w Arce w charakterze trenera przygotowania motorycznego i diagnostyki, został on zatrudniony przez tamtejszą federację.

- W celu wspierania klubów federacja Kataru zatrudnia rozmaitych szkoleniowców, a następnie kieruje ich do pracy w drużynach ligowych. Ja trafiłem do Al-Sadd - mówił Ignatiuk latem, gdy odwiedził Arkę już jako gość, gdyż kontrakt w Azji przedłużył o kolejny rok.

Inaczej do Kataru trafił obecnie Michał Chamera, który podobnie jak Ignatiuk pracował w gdańskiej AWFiS, a w Arce koordynował szkolenie bramkarzy w grupach juniorskich.

- W zeszłym roku, we wrześniu zespół Muaither pojawił się na obozie w Gniewinie. Po pierwszych czterech czy pięciu dniach trener bramkarzy dostał propozycję pracy z kadrą Wybrzeża Kości Słoniowej. Katarczycy zaczęli szukać nowego szkoleniowca, który pomógłby im w obozie. I tak dotarli do mnie - przypomina Michał.

- Od tamtego czasu wciąż byliśmy w kontakcie. W grudniu zaproszono mnie na rozmowy. Ustaliliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i została do załatwienia tylko kwestia biurokracji. Okazało się, że nie jest to proste. Trochę papierów trzeba było pozałatwiać w ministerstwie, ambasadzie czy sądach. Na szczęście się udało - dodaje.

Szkoleniowiec jako zawodnik rozegrał około 250 meczów na pozycji bramkarza na poziomie ekstraklasy, I, II i III ligi. Występował m.in. w: Arce Gdynia, Polonii Warszawa, Piaście Gliwice, Braband IFK (Dania), Chojniczance Chojnice, Gryfie Wejherowo, Olimpii Elbląg i Bałtyku Gdynia.

W żółto-niebieskich barwach jako zawodnik pojawił się w 2004 roku. Rozegrał komplet gier w sezonie 2004/2005. Był współautorem awansu do I ligi w 2005 roku. Jest absolwentem AWFiS w Gdańsku - od 2008 roku pracuje jako asystent w Pracowni Piłki Nożnej na AWFiS w Gdańsku. Ukończył podyplomowe studia z zakresu marketingu sportowego i psychologii sportu. Trener z licencją UEFA A, Uczestnik Kursu UEFA A Goalkeeper Coach. Teraz będzie zbierał doświadczenie w Katarze.

- Jako wykładowca robiący doktorat, staż na Aspire Academy, której ambasadorami są Pele czy Lionel Messi jest czymś wspaniałym. Przyjeżdżają tam trenerskie gwiazdy, od których można się wiele nauczyć. Do tego otrzymam dostęp do różnych badań, co także przyczyny się do mojego rozwoju - twierdzi Chamera, który nie wie, na jak długo zostanie w Katarze.

- Pod koniec maja kończy się liga i trzeba będzie wrócić. Na tamtejszych termometrach pojawią się bowiem wartości w okolicach 55 stopni Celsjusza. Najbliższe cztery miesiące będą czasem próby. Człowiek w teorii wie o co chodzi, ale nie jest pewny co spotka go w praktyce. Zapewne w wakacje podejmę decyzję co dalej - dodaje.

Zespół Chamery zajmuje obecnie 2. miejsce w II lidze.

- Mamy kontakt z Wojtkiem Ignatiukiem, który będzie mieszkał niedaleko mnie. Na miejscu na pewno skorzystam z jego doświadczenia. Wszystko mieści się tam jednak w jednym mieście. Zwiedzając Dohę okazało się, że jest mnóstwo stadionów. Nie czekają mnie tam jakieś dalsze wyjazdy. Dlatego łatwiej będzie się zaaklimatyzować. A Katar, w związku z organizacją mundialu w 2022 roku jest zakochany w piłce nożnej. To jest kolejnym pozytywem - ocenia Chamera, który do Kataru odleciał w środę.

mad







Poprzedni Następny

Mapa Strony