TA STRONA UŻYWA COOKIE.
Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na korzystanie z cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

chignahuapan


Arka-Facebook Arka-Instagram Arka-Twitter Arka-YouTube Arka-TV Bilety Liga typera Stowarzyszenie Inicjatywa Arka
LV Bet
Gdynia Sport
gdyniasport

Wirtualna wycieczka

Aktualności

20.09.2014

Piłkarze po meczu Arka - Chojniczanka.

Arka Gdynia nie wygrała kolejnego spotkania na własnym stadionie. Tym razem padł remis 1:1. Gola w pierwszej połowie zdobył Michał Szubert, ale wyrównał w 89 minucie spotkania Piotr Kieruzel. Po spotkaniu z zawodnikami pożegnał się trener Dariusz Dźwigała. Chociaż, jak zapewniali po meczu, piłkarze Arki mają nadzieję na dalszą współpracę z tym szkoleniowcem.

 

Bartosz Ława:

 

Trener się z nami pożegnał, ale nie wyobrażamy sobie sytuacji, że nie będziemy współpracować z takim składem trenerskim. Cała drużyna stoi murem za trenerem Dźwigałą i jego współpracownikami. Wiem, że padły słowa, że tylko zwycięstwo może uratować te posady, ale okoliczności w jakich zremisowaliśmy ten mecz nie pozwalają na to aby nastąpiła zmiana. My zrobiliśmy wszystko, żeby zdobyć trzy punkty. Na pewno nie pomagają nam arbitrzy, co było dziś ewidentnie widoczne.

 

Myślę, że będziemy rozmawiać na temat zmiany szkoleniowca. To my jesteśmy bardziej odpowiedzialni. Trenerzy to są bardzo dobrzy  fachowcy, uważam że powinni być rozliczani po rundzie, a nie już teraz. Myślę, że trener może z nas wykrzesać jeszcze więcej.

 

Łukasz Kowalski:

 

Trener i my mamy jeden wielki niefart od początku tej rundy. Chcieliśmy zrobić wszystko, aby trener z nami został i mamy nadzieję,  że pomimo takiego rezultatu szkoleniowiec z nami zostanie. Ja na przestrzeni lat uważam, że tak jak kiedyś trener Stawowy , a teraz Dariusz Dźwigała,  to bardzo dobrzy fachowcy i szkoda by było takiego trenera stracić.

 

Wygrywaliśmy i wiedzieliśmy, że nie będziemy oceniani za efektowną grę. Wiadomo jaka była sytuacja i chcieliśmy za wszelką cenę zdobyć trzy punkty. Szkoda, że nie udało się wyprowadzić kontry na 2:0. Ten remis jest dla nas jak porażka.

 

Piotr Kieruzel:

 

To chyba najładniejsza moja bramka, nie ma co się oszukiwać, że zbyt często takie bramki nie padają w moim wykonaniu. Zdecydowałem się na strzał, bo w żaden inny sposób piłka nie chciała wpaść do bramki, czy po rzutach wolnych czy z akcji. Z perspektywy boiska od początku my mieliśmy więcej z gry. W drugiej połowie wkradała się nerwowość, chociaż mówiliśmy sobie, że cierpliwie budujemy te akcje. Punkt cieszy, patrząc na okoliczności  remis nie jest zły.

 

rozmawiał Sebastian Jędrzejewski 








Poprzedni Następny

Mapa Strony